Policjanci z wydziału prewencji tarnogórskiej komendy skierowali do sądu wniosek o ukaranie kierowcy ciężarowego pojazdu, który w kwietniu tego roku wykonał na drodze krajowej nr 11 w Boruszowicach skrajnie niebezpieczny manewr. Teraz o jego konsekwencjach zdecyduje sąd. Za rażące naruszenie przepisów grozi mu grzywna nawet do 30 tysięcy złotych!
Do zdarzenia doszło 10 kwietnia 2025 r., gdy policję zaalarmował pasażer autobusu miejskiego linii 129. Z relacji wynikało, że na leśnym odcinku DK11 między Tarnowskimi Górami a Boruszowicami kierowca ciężarówki wyprzedzał szereg pojazdów i niemal doprowadził do czołowego zderzenia z autobusem pełnym pasażerów.
Sprawą od razu zajęli się policjanci z referatu ds. wykroczeń tarnogórskiej komendy. Zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu w autobusie oraz na odcinku DK11, dokładnie analizując każdy moment niebezpiecznego manewru. W kolejnych tygodniach ustalili, kto odpowiada za to zdarzenie.
W połowie sierpnia mundurowi skierowali wniosek o ukaranie przeciwko 39-letniemu mieszkańcowi województwa wielkopolskiego. Jego nieodpowiedzialne zachowanie zmusiło kierowcę autobusu do nagłego hamowania, aby uniknąć czołowego zderzenia.
Teraz o karze zdecyduje sąd – mężczyźnie grozi grzywna do 30 tysięcy złotych, a także możliwość zakazu prowadzenia pojazdów nawet na 3 lata.