Gorące dyskusje w GZM-ie. Metropolia powinna pomóc biedniejszym gminom?

Safe 2409715 1920

Redakcja

25 grudnia 2020

Sesja zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, która odbyła się 18 grudnia, była bardzo nerwowa. Przedstawiciele gmin członkowskich dyskutowali na temat sytuacji finansowej na najbliższe lata. Niektórzy samorządowcy poróżnili się w kwestii pomocy finansowej dla najbiedniejszych gmin.

Prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz złożył słownie podczas ostatniej sesji zgromadzenia członków metropolii wniosek formalny o zabezpieczeniu nawet 120 milionów złotych przez GZM. Środki te miałyby zostać przeznaczone bezzwrotnie dla najbiedniejszych gmin. Według argumentacji Wójtowicza, dzięki takiej pomocy niektórzy członkowie GZM-u mogą sfinansować wkład własny do wielu projektów, na realizację których otrzymały lub starają się otrzymać m.in. środki unijne. Prezydenta Mysłowic poparł m.in. wójt gminy Mierzęcice Grzegorz Podlejski.

To spotkało się ze sprzeciwem innych samorządowców, w tym wiceprezydenta Rudy Śląskiej Krzysztofa Mejera. Podkreślali oni, iż wszyscy członkowie metropolii mają problemy finansowe i nie można "rozdać" takich pieniędzy. 

Dariusz Wójtowicz podczas zgromadzenia w bardzo emocjonalny sposób opowiadał o tym, że Mysłowice oraz inne gminy funkcjonują skromnie:

Jeżeli chcecie to przyjedźcie do Mysłowic, Mierzęcic. Zobaczycie jak żyjemy. Skromnie, bardzo skromnie.

Dariusz wójtowicz

Prezydent Mysłowic zaznaczył również, że sam sprzedał służbowe samochody i zwolnił kierowców, żeby szukać oszczędności. Tymczasem inni chcą zwiększać biurokrację w GZM-ie, tym samym podwyższyć koszty funkcjonowania metropolii. Z takim stanowiskiem nie zgodził się Mejer - To jest czysty populizm. Tanie państwo, to dziadowskie państwo. Tani samorząd, to dziadowski samorząd - skomentował słowa prezydenta Mysłowic. Dodał także, że metropolia dopiero się rozwija i to musi kosztować.

Obaj samorządowcy, którzy starli się podczas zgromadzenia, wystąpili w programie Loża Prezydentów w TVS. Obaj wyjaśnili swoje stanowiska. - Nie chodzi mi o rozdawnictwo. Wiele gmin nie ma na wkład własny, aby pozyskać środki (...) Czy nie warto zabezpieczyć około 100-120 mln złotych? Miałaby być to bezzwrotna pomoc - powiedział Dariusz Wójtowicz, który w tym samym programie jednak skrytykował tzw. rozdawnictwo. Krzysztof Mejer nie zgodził się z tym stanowiskiem - Wolę metropolię, w której ścierają się różnego rodzaju poglądu od metropolii, w której wszyscy są zgodni, co przypominałoby mi słusznie minione czasy (...) Mamy realizować zadania metropolitarne, a nie wspierać gminy w trudnej sytuacji - dopowiedział Mejer w TVS.

Dariusz Wójtowicz domaga się pomocy biedniejszym samorządom. Jednak o jakie dokładnie samorządy chodzi? Tego nie wiadomo. Tymczasem jak kilkukrotnie podkreślił Krzysztof Mejer, GZM nie jest akcją charytatywną i ma inne zadania. Jedno jest pewne. Metropolia będzie wspomagać wszystkich członków na płaszczyźnie komunikacji publicznej.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3