Śmieci to zmora każdego miasta. Gospodarka odpadami jest niewydolna, a mieszkańcy płacą coraz więcej. Co gorsza sami zaśmiecamy środowisko. Częstochowianie posprzątali teren, jednak po czasie znów się pojawiły. Jeden z radnych zaproponował instalacje foto pułapki. zdaniem urzędników, stosowanie foto-pułapek obwarowane jest przepisami ustawy o ochronie danych osobowych i rozporządzeniem RODO.
Sprawą zajął się Piotr Kaliszewski, częstochowski radny. Informuje, że mieszkańcy w ramach akcji "Jura bez plastiku", posprzątali dzikie wysypiska w Częstochowie m.in przy ulicy Legionów. Niestety jak informował Częstochowski Alarm Smogowy ludzie nadal tam wyrzucają śmieci.
[CZYTAJ TAKŻE: Ponad 50 000 zł mandatów za palenie śmieci]
Napisałem więc interpelację, w której poprosiłem o zainstalowanie w miejscu gdzie powstaje dzikie wysypisko foto-pułapek lub innych urządzeń monitorujących teren. - informuje radny Piotr Kaliszewski
W odpowiedzi urzędników można przeczytać, że stosowanie takich urządzeń może naruszać przepisy ustawy o ochronie danych osobowych i RODO.
Przecież to jest rewelacyjna wiadomość dla wszystkich przekraczających prędkość, którzy mają zrobione zdjęcia z podróży i otrzymują je później w korespondencji do domu z żądaniem zapłaty za złamanie przepisów ruchu drogowego. Wystarczy teraz powołać się na odpowiedź prezydenta Częstochowy na moją interpelację, powołać się na przepisy RODO
i będzie po sprawie, co gorliwsi mogą nawet żądać od GITD zadośćuczynienia. - komentuje odpowiedź radny
Innym rozwiązaniem mogłoby być zainstalowanie monitoringu. Ten jednak jest drogi i jak można przeczytać w odpowiedzi - nie przewidziano na niego środków w budżecie na 2020 rok. Miasto posiada fotopułapki i były testowane. Zdaniem włodarzy nie spełniły jednak one oczekiwań i stwarzały ryzyko naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.
Piotr Kaliszewski obiecał, że będzie kontynuował sprawę. Do tego czasu prawdopodobnie będą pojawiać się kolejne śmieci,