Gawęda do Migalskiego: "Nie mam wolnych terminów"

DSC 2940

Redakcja

10 września 2019

Wczoraj dr hab. Marek Migalski zapowiedział happening sesji zdjęciowej w studiu fotograficznym swojej wyborczej konkurentki. Nie musiał długo czekać na odpowiedź.

- Nie mam już wolnych terminów przed 12 października – taką odpowiedź otrzymał doktor w oficjalnym liście. W zamian za to poleca swojego znajomego fotografa, który ma luźniejszy grafik.

W dalszych słowach w delikatny sposób szczypie Marka Migalskiego słowami

„chętnie zajmę się zorganizowaniem dla pana szałowej sesji ślubnej (może być nawet na Malediwach)”

W dalszej części w gorzkich słowach udziela rad, aby zajął się kampanią, a nie organizowaniem happeningu „za plecami” drugiej strony.

Zobaczcie całość listu:

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3