Jeden z aktywnych w social mediów adwokatów miał spowodować tragiczny w skutkach wypadek, w którym zginęły dwie kobiety. Na Instagramie opublikował filmik, w którym zrzuca winę na stary samochód ofiar zdarzenia.
W niedzielę 26 września w okolicach Barczewa doszło do tragicznego wypadku. Zderzyły się ze sobą dwa samochody osobowe: Mercedes i starsze Audi. Jak informuje portal BRD24.pl, sprawcą wypadku był kierowca Mercedesa, w którym jechało też dziecko. Portal ujawnił również, że tym samochodem podróżowały osoby, które wracały z wesela znanej influencerki.
Niestety w wyniku poniesionych obrażeń i mimo natychmiastowej pomocy nie udało się uratować życia dwóm kobietom w wieku 53 i 67 lat jadącym osobowym audi. Mercedesem, z którym zderzyły się mieszkanki powiatu olsztyńskiego, podróżowało małżeństwo oraz 4-letni chłopiec, który karetką pogotowia został przetransportowany do olsztyńskiego szpitala. Z ustaleń śledczych pracujących na miejscu wypadku wynika, że prawdopodobną przyczyną tej tragedii był manewr 41-letniego kierującego osobowym mercedesem, który jadąc w kierunku Barczewa, z nieznanych na tę chwilę przyczyn przekroczył oś jezdni, zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z Audi. Kierujący Mercedesem był trzeźwy. Droga w miejscu wypadku zablokowana była przez kilka godzin - relacjonuje KMP w Olsztynie.
Aktywista Jan Śpiewak poinformował za pomocą social mediów, że wypadek miał spowodować adwokat - bardzo aktywny w sieci, gdzie chwali się życiem na poziomie. Śpiewak opublikował też zapisane Instastory adwokata, który tłumacząc się z wypadku (którego jest domniemanym sprawcą) stwierdził, że - zapominamy moi drodzy o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I dlatego te kobiety zginęły.
Jego wypowiedź zszokowała internautów. Szybko znaleźli na jego Instagramie zdjęcie z wnętrza innego nowego i ekskluzywnego samochodu. Widać dokładnie, jak autor zdjęcia (najprawdopodobniej adwokat) jedzie 200 km/h, lewym pasem oraz święcą ikonki silnika oraz ciśnienia opon, które mogą wskazywać na usterkę.
Adwokat Nowej Ery jedzie ponad 200 km/h, pali mu się check engine i niewłaściwe ciśnienie w oponach. A wy co dalej trumnami na kółkach? - skomentował jeden z internautów.
Izba Adwokacka w Łodzi za pośrednictwem dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi poinformowała, że z powodu skandalicznej wypowiedzi prawnika, rzecznik dyscyplinarny Izby wszczął postępowanie dyscyplinarne. Adwokat, który według policji i mediów miał spowodować tragiczny wypadek, może stracić swoją posadę.