Drag queen i stereotypowy Górny Śląsk

Krolowa
Kastelik

Szymon Kastelik

4 lipca, 2022

Najnowsza, polska produkcja Netfliksa budzi kontrowersje. Wielu krytykuje serial "Królowa" za złe przedstawienie problemów LGBT+ i świata drag queen. Hanysa zaś może zaboleć stereotypowe pokazanie Górnego Śląska... znowu.

Serial "Królowa" z Andrzejem Sewerynem to piękna, wręcz bajkowa opowieść, która opowiada o tym, że każdą relację rodzinną można naprawić oraz że nie potrzeba wiele, żeby zaakceptować coś innego u swojej bliskiej osobie. O szczegółach produkcji nie ma sensu pisać, bo każdy powinien obejrzeć wszystkie cztery odcinki i wyrobić sobie zdanie o problemie, który ten serial dotyka. Natomiast warto spojrzeć na tło całej historii. Twórcy "Królowej" postanowili wykorzystać Górny Śląsk. Niestety zrobili to trochę źle, chociaż z drugiej strony można też ich za to pochwalić.

Przede wszystkim... główny bohater przyjeżdża z rozwiniętej, kolorowej Francji do szarego, smutnego i oczywiście górniczego miasta na Górnym Śląsku. Twórcy wykorzystali stary jak świat stereotyp o regionie i zestawili go z "nowoczesną" Francją. Jednym z punktów przełomowych historii jest... wstrząs na kopalni. Jakby była to codzienność Górnego Śląska. W tle historii mamy jeszcze oczywiście górników.

Co najbardziej może boleć, to z początku zacofany, wręcz homofobiczny Górny Śląsk. Na szczęście przez cztery odcinki nastawienie mieszkańców zmienia się i ostatecznie akceptują inność głównego bohatera.

Kiedy ponownie człowiek z Górnego Śląska widzi, jak w filmie czy w serialu ten Górny Śląsk przedstawiony jest ponownie jako górnictwo, hałdy i trochę zacofany świat, to można się zdenerwować. Można zrozumieć, że chodzi o jakiś mocny obraz, który powie widzowi, że to jest właśnie to miejsce. Jednak wiele razy widziałem, jak ktoś z poza Górnego Śląska przyjechał tutaj i był zaskoczony. Spodziewał się gęstego dymu, braku słońca i węgla na ulicach. Tymczasem Górny Śląsk to kultura, sport, zieleń i piękne atrakcje turystyczne. Do tego nowoczesne technologie i przestrzeń do budowania biznesu.

A przede wszystkim... Górny Śląsk to otwarte społeczeństwo, ponieważ nasz region od zawsze był wielokulturowy. Dlatego stereotypowe ukazanie tej rzeczywistości jest naprawdę krzywdzące. Najwidoczniej dla wielu nadal obraz Górnego Śląska wygląda tak samo jak przedstawiony w Trylogii Śląskiej Kutza lub w serialu Święta Wojna z Krzysztofem Hanke. 

Może kiedyś doczekamy się dobrej produkcji, która ukaże widzowi z Warszawy lub z USA, że Górny Śląsk to coś więcej niż kopalnia, kupa ziemi i węgiel. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 30.5µg/m3 PM2.5: 24.5µg/m3