Do groźnej sytuacji doszło na terenie woj. śląskiego i opolskiego. Do rzeki Lublinica wyciekła substancja ropopochodna. Sprawę badają inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Wczoraj, 2 grudnia 2021 roku na rzece Lublinica doszło do wycieku substancji ropopochodnej. Strażacy postawili zastawki na rzece, a inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali próbki substancji do analizy. Na chwilę obecną nie są znane przyczyny i źródło zdarzenia.
O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy rzecznika prasowego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach - Małgorzatę Zielonkę.
Po przybyciu na miejsce zgłoszenia inspektorzy stwierdzili, że na wodach obu cieków widoczny jest film substancji ropopochodnych. Zanieczyszczenie występowało na odcinku od ujścia Potoku do mostu drogowego przy zachodniej obwodnicy Lublińca. W trakcie prowadzonych czynności rozpoznawczych ustalono, że źródłem zanieczyszczenia są wody opadowe (zawierające duże ilości substancji ropopochodnych) odprowadzane do Potoku Steblowskiego z wylotu kanalizacji deszczowej obsługującej ciąg ulicy Częstochowskiej w Lublińcu. Inspektorzy WIOŚ pobrali do badań próbki wód odprowadzanych z wylotu wspomnianej kanalizacji, a także próbki wód z Potoku Steblowskiego i rzeki Lublinicy. Obecna na miejscu zdarzenia Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza KP PSP Lubliniec ustawiła na całej długości Potoku siedem zastawek ze słomy oraz materiałów sorpcyjnych. Zatrzymane na zastawkach zanieczyszczenia substancji ropopochodnych na bieżąco usuwane są z koryta rzeki przez Straż Pożarną
- Powiedziała nam Małgorzata zielonka, rzecznik prasowy WIOŚ.
Właścicielem miejskiej kanalizacji deszczowej jest Urząd Miasta w Lublińcu, który rozpoczął czynności mające doprowadzić do ustalenia sprawcy zanieczyszczenia wód deszczowych odprowadzanych wspomnianym kanałem. Stan zastawek ustawionych przez Straż Pożarną będzie na bieżąco monitorowany prze przez WIOŚ.