Dopalacze zabiły 4 osoby. Oskarżeni z Zawiercia przed sądem

Smoking 737057 1920
Article

Jarosław Adamski

25 lutego 2020

Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi W., Monice N., Dagmarze L., Bartoszowi M. oskarżonym o handel dopalaczami, po których zażyciu zmarły cztery osoby - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Częstochowie w połowie lutego przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej, zarzucono w nim Dariuszowi W., Monice N., Dagmarze L., Bartoszowi M. popełnienie łącznie dziewięciu przestępstw polegających na "uczestniczeniu w obrocie znacznych ilości dopalaczy, udzielaniu nieodpłatnym, sprzedaży i posiadania dopalaczy, sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu konkretnych osób, składania fałszywych zeznań, wywieraniu wpływu na świadka postępowania za pomocą groźby bezprawnej".

Czytaj także: pacjent z podejrzeniem koronawirusa nadal w zawierciańskim szpitalu

Według śledczych, czwórka oskarżonych mogła działać w Zawierciu od późnego lata 2018 roku. Monika N. i Dagmara L. zajmowały się sprzedażą dopalaczy. "Z handlu tymi substancjami uczyniły sobie stałe źródło dochodu. Sprzedaż prowadziły przeważnie wśród bliższych i dalszych znajomych, wspomagając się wzajemnie w tym procederze. Miały ustaloną cenę sprzedaży na 20 złotych za tzw. indywidualną porcję konsumencką, której wielkość wynosiła od 0,2 do 0,4 grama. Porcja taka pozwalała na odurzenie dwóch osób" - tłumaczyła prokurator.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej wskazała, że Monika N. część dopalaczy sprzedawała za pośrednictwem spokrewnionego z nią Bartosza M.

"W trakcie śledztwa prokurator ustalił, że Monika N. i Dagmara L. miały dwóch dostawców dopalaczy. Pierwszym z nich był współoskarżony Dariusz W., drugim osoba ustalona w dalszym toku śledztwa, wobec którego postępowanie jest nadal prowadzone" - dodała.

Prokurator zaznaczyła, że w wyniku zażycia dopalaczy rozprowadzanych przez podejrzanych doszło do czterech zgonów w Zawierciu i pobliskich miejscowości oraz osiem osób zatruło się dopalaczami i byli hospitalizowani. "Na polecenie prokuratora przeprowadzono badania toksykologiczne zwłok zmarłych osób. W ich krwi ujawniono obecność dopalaczy" - podała.

Przypomniała również, że w jednej ze stacji telewizyjnych wyemitowano cykl reportaży o handlu dopalaczami na terenie Zawiercia. "Wypowiadające się w tych programach osoby wskazywały, że dwie mieszkanki Zawiercia sprzedają dopalacze, które zawierają substancje trujące i których zażycie mogło doprowadzić do śmierci co najmniej kilkunastu osób" - powiedziała Bialik.

"W programie wyemitowano również nakręcony telefonem komórkowym film, w którym mężczyzna, jak potem ustalono – podejrzany Dariusz W., otwiera reklamówkę wypełnioną dopalaczami, spakowanymi do mniejszych foliowych worków, mówiąc między innymi: +to jest śmierć!+. Jak ustalono, torba zawierała kilka rodzajów nowych substancji psychoaktywnych w łącznej ilości od dwóch do trzech kilogramów" - dodała.

Za zarzucane czyny czwórce oskarżonym może grozić do 10 lat więzienia. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3