IV fala pandemii koronawirusa postępuje. Wirus nie omija uczniów i pracowników szkół w województwie śląskim.
Mimo szczytu IV fali pandemii wirusa SARS-CoV-2, rząd nie podejmuje radykalnych kroków. Całkowitego lokckdownu w polskim szkolnictwie raczej nie będzie. Za to pojedyncze klasy lub placówki oświatowe przechodzą na naukę zdalną.
Nauczanie zdalne zdominowało w po części rok szkolny 2019/2020 i prawie w całości 2020/2021. Mimo że niektórym uczniom nauka przed komputerem pasuje, to eksperci nie mają wątpliwości, że taki styl nauczania ma negatywny wpływ na rozwój dziecka. Dlatego nikt nie chce już z góry nałożonej nauki zdalnej, która niesie za sobą jeszcze inne konsekwencje. Jedną z nich są rodzice, którzy nie mogą wówczas normalnie pracować, ponieważ muszą przebywać ze swoimi pociechami w domu.
Jak informuje Kuratorium Oświatowe w Katowicach, 81,75% przedszkoli, szkół i placówek na terenie województwa śląskiego pracuje stacjonarnie. Zajęcia stacjonarne zostały zawieszone w całości w 38 jednostkach, natomiast w części, dla niektórych klas lub oddziałów w 953 jednostkach (stan na 1 grudnia 2021)
8 przedszkoli pracuje całkowicie zdalnie, a częściowo 162. 9 szkół podstawowych działa na ten moment w 100-procentach zdalnie, a częściowo 541. Najwięcej placówek działających zdalnie to szkoły ponadpodstawowe - w sumie 21, a 250 częściowo.