Prokuratura Rejonowa w Myszkowie w 2019 r. postawiła księdzu Michałowi P. dwa zarzuty uprawiania seksu z dziewczynką poniżej 14 lat. Ale właśnie otrzymała dowody, mające świadczyć, że dziewczynka sama chciała z duchownym współżyć i nie ma do niego żadnych pretensji - informuje Gazeta Wyborcza Częstochowa.
Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wszczęła śledztwo ws. pedofilii w połowie 2019 roku. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, o śledztwo wniosła sama kuria składając pięć zawiadomień o przestępstwach seksualnych swoich duchownych. Do inicjatywy kurii doszło na fali rozgłosu filmu „Tylko nie mów nikomu”, piętnującego pedofilię w polskim kościele. Jedno z zawiadomień dotyczyło księdza z Myszkowa.
Sprawa dotyczy sytuacji z lat 2013-2014. Ówczesny wikary z Koniecpola miał współżyć z 13-letnią wówczas dziewczynką. Kilka lat później został kapelanem w jednym z hospicjów w Kielcach.
Po uznaniu jej zeznań przez biegłego prokurator postawił Michałowi P. dwa zarzuty na podstawie art. 200 Kodeksu karnego. Za współżycie seksualne z osobą poniżej 15. Roku życia grozi od dwóch do nawet dwunastu lat więzienia.
Jak informuje Wyborcza - ksiądz odmówił składania wyjaśnień. Jego pełnomocnicy złożyli dodatkowe wnioski, mające działać na korzyść księdza. Są to m.in. - nagrania rozmowy księdza z dziewczynką, z których wynika że do seksu dochodziło za jej pełną zgodą.
Wnioski obrony księdza zostały złożone pod koniec roku, opóźniając złożenie aktu oskarżenia do sądu.
Nie mogę potwierdzić, co zawierają dostarczone przez obronę podejrzanego dowody, mogę powiedzieć jedynie tyle, że prokurator prowadząca postępowanie zdecydowała o powołaniu biegłego z zakresu psychologii”
PIOTR WRÓBLEWSKI, RZECZNIK PROKURATURY OKRĘGOWEJ W CZĘSTOCHOWIE dLA GAZety WYBORCZej
źródło: Gazeta Wyborcza/RadioZET.pl