Ogólnopolską akcję oszczędzania wody "Butelki Życia" zainaugurowała bielska Fundacja Ekologiczna Arka. Zaproponowała, aby wykorzystaną w domu wodę lub zgromadzoną deszczówkę użyć do podlewania roślin, a następnie opisać wszystko na profilu akcji na Facebooku.
"Przez takie proste działania można nauczyć się szacunku do wody, bez której przecież nie ma życia" – powiedział prezes Arki Wojciech Owczarz.
Akcja "Butelki Życia" organizowana jest w ramach programu aktywnej edukacji ekologicznej "Zielona Ręka", w którym już uczestniczy ponad 500 tys. osób.
"Proponujemy zbierać w swoim domu wodę - z porannej toalety, z mycia warzyw czy naczyń, ale tylko środkami ekologicznymi. Należy ją przelać do butelek i podlać wybraną przez siebie roślinę, przykładowo krzew lub drzewo w parku, którym uczestnik się zaopiekuje w czasie suszy" – wyjaśnił Owczarz.
Zdaniem prezesa Arki, opiekując się wybraną rośliną uczestnicy akcji mogą doświadczyć głębokich zmian w naszym stosunku do otaczającej przyrody. "Praktycznie każdego lata wykorzystuję wodę szarą do podlewania naszego ogrodu. Pomimo, iż gromadzimy deszczówkę w trzech zbiornikach, to i tak są momenty, gdy jej brakuje" – dodał Owczarz.
Czytaj także: BielskoBiała łapie deszcz i dopłaca do tego!
Owczarz powiedział, że "długoletni proces ocieplania klimatu i wieloletnia susza, sprawiają iż musimy wziąć odpowiedzialność za ochronę i poszanowanie naszych zasobów wodnych".
"Susza dotyka nas wszystkich. Problem mają zarówno indywidualni odbiorcy, jak i przemysł. Dlatego konieczne jest działanie i współdziałanie różnorodnych środowisk. Arka w br. będzie kontynuowała akcję edukacyjną, której celem jest nakłonienie Polaków do gromadzenia deszczówki oraz poszanowania zasobów wodnych" – dodał.
Arka promuje też małą retencję. Zachęca do zakładania instalacji gromadzenia deszczówki. "Będziemy prowadzili szeroką kampanię edukacyjną w placówkach oświatowych, organizacjach i instytucjach. Dla szkół zostaną przygotowane materiały edukacyjne, scenariusze lekcji tematycznych o poszanowaniu zasobów wodnych i propozycje działań" – wyjaśnił Owczarz. (PAP)