Samorząd Bielska-Białej wdroży program dopłat dla mieszkańców, którzy zdecydują się efektywnie gospodarować u siebie wodą opadową, przykładowo stosując naziemne zbiorniki na deszczówkę lub budując zbiorniki podziemne.
„Ubiegać się można o nie więcej niż 1 tys. zł dofinansowania w przypadku zastosowania do zbierania deszczówki zbiornika naziemnego nie mniejszego niż 300 l lub o nie więcej niż 3 tys. zł przy zbiorniku podziemnym nie mniejszym niż 1 tys. litrów” – powiedział rzecznik bielskich władz samorządowych Tomasz Ficoń.
Rzecznik powiedział, że program dotacyjny "Bielsko-Biała łapie deszcz" ma zachęcać mieszkańców miasta do efektywnego gospodarowania wodą opadową na terenie swojej posesji. "Zatrzymanie deszczówki w miejscu jej opadu i lokalne jej zagospodarowanie ogranicza ryzyko wystąpienia podtopień i powodzi w czasie intensywnych opadów deszczu, a jednocześnie w czasie suszy stanowi rezerwę wody, którą możemy używać do podlewania roślin czy też mycia balkonów i tarasów. Używanie wody pitnej, uzdatnionej do takich celów jest dzisiaj już marnotrawstwem” – wyjaśnił Ficoń.
Program jest adresowany do osób fizycznych, prawnych, które nie są przedsiębiorcami, a także wspólnot mieszkaniowych, posiadających tytuł prawny do nieruchomości położonej w granicach Bielska-Białej.
Tomasz Ficoń powiedział, że wnioski można składać do końca lipca br.
Czytaj także: Musimy się liczyć z jedną z najgorszych susz w historii Polski.
Rzecznik przypomniał, że najprostszym sposobem na zatrzymanie wody jest gromadzenie jej w zbiorniku i wykorzystanie choćby do podlewania przydomowego ogródka. „Podczas 10-minutowego deszczu z dachu o powierzchni 120 m kw. można zebrać ok. 180 l wody” – dodał.
Zaletami wykorzystania wód opadowych jest m.in. fakt, że trafia ona do gruntu zamiast do kanalizacji i są wykorzystywane przez roślinność, co jest korzystne dla mikroklimatu. Dzięki zastosowaniu lokalnej retencji zmniejszają się koszty obsługi systemu kanalizacji i oczyszczalni ścieków. (PAP)