Przeliczyli się ci, którzy mieli nadzieję, że w Piekarach Śląskich padną słowa przeprosin za przypadki pedofilii w kościele. Zamiast tego mogli usłyszeć, że kościół jest jak matka, a "o matce nigdy nie mówi się źle”.
- Chrystus wiedział, że tuż za drzwiami wieczernika czai i się zło, i zdrada, i przemoc. Od wieczernika do pałacu Kajfasza było nie tak daleko. Jezus wiedząc, że jest to pożegnanie z najbliższymi zaczął mówić o… miłości - rozpoczął metropolita krakowski.
Abp Jędraszewski powołując się na biblijny przekaz podkreślał, że Jezus zawdzięczał Maryi swoje „człowiecze życie” Stał się podobny do ludzi we wszystkim, oprócz grzechu. Zrównał miłość do Matki Bożej z jego miłością do całego kościoła.
- Chrystus na krzyżu przelał na krzyżu swoją krew. Kościół jest święty. Tę właśnie prawdę wyznajemy w credo. Dla Chrystusa kościół jest oblubienicą. Dla nas jest matką. Winniśmy myśleć o kościele z czcią. Tak jak o matce. Mimo, że jest złożony także z osób grzesznych - mówił abp Jędraszewski.
W przestrzeni medialnej i społecznej wiele się mówi o grzechach popełnionych przez wiernych kościoła. Wszyscy czujemy się zawstydzeni i upokorzeni z powodu postępowania tych osób duchownych, którzy sprzeniewierzyli się swojemu powołaniu. Jednakże mówienie, że cały kościół jest zły, jest nieprawdą i wielką krzywdą wymierzoną wspaniałym i gorliwym kapłanom”
powiedział abp Jędraszewski w piekarach Śląskich
Nie padło słowo przepraszam. Powołując się na słowa Benedykta XVI, abp Jędraszewski powiedział, że "takie kłamliwe uogólnianie jest dziełem złego ducha.
- W kościele dzieje się bardzo wiele dobra. Kościół Boży także dzisiaj jest narzędziem, za pomocą Bóg nas zbawia. Uczymy się miłości do kościoła. O matce nigdy źle. Natomiast o jej dzieciach trudną i bolesna prawdę należy odsłaniać. Żeby mogły przejrzeć, nawrócić się, odpokutować. W Piekarach postanówmy sobie, aby brac przykład z papieża Benedykta XVI i umieć się cieszyć z każdego dobra, które dzieje się w kościele.