Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych zorganizuje 7 czerwca strajk ostrzegawczy. Związek lekarzy wydał komunikat, w którym deklaruje poparcie protestujących.
Pielęgniarki i położne mówią "dość"! Sprzeciwiają się złym warunkom pracy i bardzo niskiemu wynagrodzeniu. Co więcej, średnia wieku pielęgniarek w Polsce to ponad... 50 lat! Młodzi ludzie nie chcą się kształcić w tym kierunku.
Na 7 czerwca zaplanowano strajk ostrzegawczy.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wydał komunikat, w którym deklaruje, że popiera osoby protestujące.
Ochrona zdrowia jest niezwykle ważna dla każdego człowieka, dlatego Rządy państw, które troszczą się o swoich obywateli, troszczą się również o to, aby system ochrony zdrowia był sprawny, a pracujący w nim ludzie byli odpowiednio docenieni. W Polsce można odnieść wrażenie, że Rząd i Sejm działają dokładnie odwrotnie: złymi warunkami pracy i płacy zniechęcają medyków do zatrudniania się w publicznych podmiotach leczniczych, pogarszając w ten sposób zarówno dostępność jak i jakość opieki zdrowotnej. Wydaje się nawet, że chcą „wygnać” polskich medyków z kraju i zastąpić ich – jeszcze gorzej wynagradzanymi – pracownikami z krajów spoza UE. OZZL podobnie jak OZZPiP protestuje przeciwko temu, nie tylko w interesie pracowników, ale i pacjentów.
- czytamy w oficjalnym komunikacie OZZL.
Kto Was będzie leczył Panie i Panowie Politycy, kiedy już zrujnujecie do końca publiczną ochronę zdrowia? Myślicie, że jest jakaś nadzwyczajna kasta medyków dla nadzwyczajnej kasty pacjentów, za którą się uważacie? Nie ma - podsumowano w komunikacie.
Mocne słowa skierowane do polityków powinny skłonić ich do rozmowy ze strajkującymi. Ochrona zdrowia w naszym kraju kuleje, a nic nie wskazuje na to, że ta sytuacja ulegnie zmianie. Może zapowiadane protesty odniosą zamierzony cel. To się okaże.
Źródło: własne/OZZiP