16 godzin pracy dziennie, żeby osiągnąć sukces? Kłótnia Zandberga z Matczakiem

Matczakzandberg
Kastelik

Szymon Kastelik

18 października, 2021

Profesor Marcin Matczak, ostatnio znany też jako Tata Maty, pochwalił ciężką pracę po 16 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces. Skrytykował tym samym młodych lewicowców. Na jego słowa odpowiedział na Twitterze Adrian Zandberg i tak to się zaczęło.

Wszystko zaczęło się od opublikowania przez jednego z użytkowników Twittera fragmentu tekstu z "Polityki" o profesorze Marcina Matczaka, który mówi o młodych fanach Lewicy: Wątpię, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces. Indywidualne niepowodzenia bardzo często służą im potem jako uzasadnienie zmian systemowych. 

Na tę wypowiedź zareagował lider partii Razem, Adrian Zandberg -  Ależ Pan ma silną psychikę, profesorze - skomentował na Twitterze. Poseł nie musiał długo czekać na odpowiedź jednego z najpopularniejszych ekspertów telewizyjnych w tematyce prawa. - Pan też może spróbować. Zapraszam na płatną praktykę: umowa o pracę, żadnego parzenia kawy, poważna robota, pełna opieka medyczna, nie ma owocowych czwartków. Niestety, trzeba zapieprzać. Nie wiem, czy w związku z tym Pan reflektuje - odpowiedział profesor Matczak. I się zaczęło...

Zandberg: Umowa o pracę w wymiarze 16 godzin dziennie? Państwo prawa jak w mordę strzelił... Nie dziwię się, że musi Pan szukać praktykantów na Twitterze.

Prof. Matczak: Wiem, że Pan ma poczucie swojej doskonałości. Ja musiałem douczyć się poza godzinami pracy, żeby móc ją wykonywać na odpowiednim poziomie. Chciałem też zrobić doktorat, jednocześnie pracując na pełny etat. Mogłem oczywiście utrzymywać się z publicznych pieniędzy. Ale nie chciałem

Zandberg: To piękna historia, panie profesorze. Niestety nie tłumaczy, w jaki sposób chce Pan zatrudniać na umowę o pracę w wymiarze 16 godzin dziennie.

Prof. Matczak: Ale tłumaczy, dlaczego zamiast ciężko pracować, woli Pan z pochwały lenistwa uczynić program polityczny. Może zamiast kpić z czyjejś ciężkiej pracy, sam spróbuje ją Pan wykonywać?

Zandberg: Obowiązujący w Polsce kodeks pracy to "pochwała lenistwa"? Coraz śmielej...

Prof. Matczak: Czy kodeks zabrania mi pracy na dwóch etatach? Niech Pan mi wytłumaczy, jak z Pana lewicowym etosem łączy się kpina z kogoś, kto ciężko pracuje? Ten żart z Psikutą, który Pan mi zaserwował to jest kpina, którą uważam za pochwałę lenistwa. Moja praca jest dla Pana zagrożeniem?

Zandberg: Pańska praca? Nie. Uważam natomiast za groźne i szkodliwe społecznie propagowanie kultu 16h dniówek. Polskie prawo zabrania Panu, i słusznie, zatrudniania w takim wymiarze. Trochę nie dowierzam, że muszę o tym przypominać naczelnemu obrońcy praworządności i konstytucji.

Prof. Matczak: W Pana pierwszym wpisie nie ma mowy o kodeksie pracy. Jest za to kpina z człowieka, który ciężko pracował. Pana problemem, jak większości lewicy, jest, że kiedy ktoś robi więcej niż wy, stanowi dla was zagrożenie - bo pokazanie standardu wyższego niż wasz budzi u was dyskomfort.

Panom nie udało się rozwiązać konfliktu dotyczącego pracy po 16 godzin dziennie. Komentujący zauważyli, że panowie nie zrozumieli się nawzajem. Liderowi Razem chodziło słusznie o przestrzeganie prawa, zaś profesorowi o to, że w niektórych profesjach trzeba poświęcić dużo czasu, żeby osiągnąć odpowiedni poziom.

Nie przeszkodziło to jednak internautom do stworzenia wielu memów z Tatą Maty, który został przedstawiony jako typowy "janusz-biznesmen", czyli człowiek, który prowadzi swoją działalność gospodarczą, ale najchętniej płaciłby pracownikom jak najmniej za jak najwięcej godzin pracy. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

8 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 26.7µg/m3 PM2.5: 21.7µg/m3