Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
1 °C
AAA

GDDKiA podpisała umowę na II odcinek trasy S1 Mysłowice – Bielsko-Biała

Umowę na budowę drugiego odcinka nowej trasy S1 Mysłowice-Bielsko-Biała, największej obecnie drogowej inwestycji w woj. śląskim, podpisała w czwartek GDDKiA. Wykonawcą odcinka Oświęcim – Dankowice będzie konsorcjum PORR – Mota Engil, za 989,8 mln zł brutto.

Chodzi o 15,2 km ekspresowej trasy wzdłuż granicy woj. śląskiego i małopolskiego, między węzłem z planowaną obwodnicą Oświęcimia do Dankowic. W ciągu trzech i pół roku powstać tam mają dwujezdniowa droga po dwa pasy ruchu z rezerwą pod trzeci pas (w pasie dzielącym), trzy węzły drogowe (Oświęcim, Wola, Brzeszcze), drogi towarzyszące i obsługujące tereny przyległe, miejsca obsługi podróżnych i inna potrzebna infrastruktura.

Czwartkowa umowa to zakończenie postępowania dot. środkowego z trzech odcinków realizacyjnych S1, które koordynuje katowicki oddział GDDKiA (dotyczą one zasadniczej trasy S1, trwający wciąż przetarg na obwodnicę Oświęcimia koordynuje oddział krakowski). W pozostałych dwóch przetargach trwa badanie i ocena dokumentów dostarczonych przez wykonawców.

P.o. dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Tomasz Żuchowski wyraził przekonanie, że umowy na pozostałe odcinki tej części S1 będą podpisywane „za chwilę, po szczęśliwym rozstrzygnięciu i wyborze wiarygodnego partnera, który da rękojmię realizację tego zadania”.

W przetargu na odcinek od Mysłowic do węzła Oświęcim (blisko 13 km), wraz z obwodnicą Bierunia (ponad 2 km) Dyrekcja określiła budżet zamówienia na 767,7 mln zł brutto. Zmieściła się w nim jedna z dziewięciu ofert - za 752,1 mln zł brutto, złożona przez firmę China State Construction Engineering Corporation.

W przetargu dot. odcinka od Dankowic do węzła Złoty Potok w Bielsku-Białej (12 km) z dwoma węzłami (Stara Wieś, Suchy Potok), jedną parą miejsc obsługi podróżnych oraz tzw. obwodem utrzymania dróg, w budżecie niespełna 734 mln zł brutto zmieściło się osiem z dziewięciu ofert. Najtańszą, za 586,7 mln zł brutto, złożyło konsorcjum spółek Mirbud i Kobylarnia.

„Wyjaśniamy oferty, szczegółowo weryfikujemy, abyśmy mieli wiarygodnego, rzetelnego partnera, który ma wszelkie predyspozycje do tego, by zrealizować inwestycję. Tygodnie zdecydują o wyłonieniu wykonawców w ramach zgłoszonych ofert” - powiedział szef GDDKiA.

Ekspresowa trasa S1 z Mysłowic do Bielska-Białej w nowym śladzie jest potrzebna, ponieważ istniejąca droga krajowa nr 1 przez Tychy, Pszczynę, Goczałkowice i Czechowice-Dziedzice od dawna nie wytrzymuje natężenia ruchu. Problemem są m.in. liczne skrzyżowania ze światłami. Szczególnie korkuje się odcinek od Pszczyny po Czechowice-Dziedzice.

Docelowo w pełni ekspresowa trasa S1 połączy węzeł z autostradą A1 w pobliżu lotniska Katowice w Pyrzowicach i granicę ze Słowacją w Zwardoniu. Standard drogi ekspresowej ma obecnie na odcinkach Pyrzowice-Podwarpie (jedna jezdnia), Dąbrowa Górnicza-Tychy, a także Bielsko-Biała-Przybędza i Milówka-Zwardoń.

Aby dokończyć arterię, potrzebne są: druga jezdnia wysuniętego najdalej na północ odcinka S1 Lotnisko – Podwarpie (ok. 9,5 km – trwa budowa), przebudowa do standardu drogi ekspresowej kolizyjnej dwujezdniowej „jedynki” od Podwarpia do Dąbrowy Górniczej (7 km – trwa przetarg), przebudowa liczącego ok. 2,7 km odcinka w Dąbrowie Górniczej (trwa projektowanie) oraz budowa obejścia Węgierskiej Górki (8,5 km – umowę podpisano; trwa projektowanie). 

„Pracownicy na polskich budowach są zabezpieczeni na tyle skutecznie, że przy okazji ostatniej odprawy z wykonawcami i zleceniodawcami (...) na pytanie czy na którejkolwiek z budów odnotowany był przypadek zakażenia pracownika koronawirusem odpowiedziano, że nie. Przypomnę, że to kilkaset tysięcy miejsc pracy na polskich budowach i kolejowych i infrastrukturalnych” - podkreślił szef GDDKiA.(PAP)

Foto: GDDKiA


Komentarze