Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
0 °C
AAA

Zaniedbania Prokuratury w sprawie Psycho Fans?

Wiadomości
Ciąg dalszy sprawy pseudokibiców z grupy Psycho Fans. Tym razem jeden z oskarżonych udowodnił zaniedbania Prokuratury!

Kamil D. jest oskarżony o udział w słynnej kradzieży flag kibicowskich GKS-u Katowice i Rakowa Częstochowa oraz o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Prawie cały 2019 rok przesiedział w areszcie, z którego został zwolniony z powodu choroby dziecka.
 

Jak donoszą media, czas na wolności wykorzystał na zatrudnieniu własnych biegłych, którzy mieli na nowo przypatrzeć się sprawie kradzieży. Wcześniej prokurator Marcin Michalski oskarżył go za udział w tym przestępstwie, głównie na podstawie zeznań Łukasza B. "Balusia", który jest świadkiem koronnym w tej sprawie.

Kamil D. prosił o powołanie biegłego, który zbadałby tę sprawę. Trzykrotnie odrzucono jego wniosek. Dlatego postanowił sam zwrócić się do Instytutu Badań i Ekspertyz Sądowych w Krakowie o ekspertyzę m.in. nagrań wideo.

Biegli uznali, że na materiale dowodowym to nie Kamil D. zamykał bramę stadionu podczas kradzieży - mężczyzna widoczny na nagraniach jest o ok. 10 cm wyższy od oskarżonego. Ten dowód został przedstawiony podczas czwartkowej rozprawie w Sądzie Okręgowym w Katowicach.

Jak podkreślają media, Łukasz B. mógł specjalnie oskarżyć Kamila D. z powodów osobistych.

fot. PAP


Komentarze