Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
13 °C
AAA

Zabrzańscy uczniowie wrócili z Hiszpanii po tygodniu starań

Koronawirus
22 uczniów zabrzańskich szkół, którzy w końcu lutego wyjechali na praktyki zawodowe do hiszpańskiej Kordoby, powróciło we wtorek do Zabrza. Wobec pandemii koronawirusa, starania o ich powrót i droga do Polski zajęły w sumie tydzień. Uczniowie i nauczyciele zostali poddani kwarantannie.

Młodzież wyjechała do Kordoby w ramach programu „POWER – rzeczywistość zawodowa w Hiszpanii". 10 marca zdecydowano o skróceniu pobytu. Organizacją powrotu uczniów do Polski zajął się specjalny zespół, powołany przez prezydent Zabrza Małgorzatę Mańkę-Szulik. Okazało się jednak, że nie da się kupić biletów powrotnych z powodu braku miejsc w samolotach.

Władze Zabrza poprosiły o pomoc służby wojewody śląskiego, a następnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Działający tam zespół kryzysowy wskazał możliwe ścieżki powrotu lotniczego przez Belgię, Holandię lub Niemcy. Jednak w momencie opracowania trasy przelotu i rezerwacji biletów, służby konsularne w Madrycie poinformowały, że powrót przez Brukselę nie będzie możliwy z powodu odwoływania lotów.

W miniony czwartek zdecydowano, że młodzież wróci do Polski autobusem. W ramach współpracy z MSZ i grupą łączników Straży Granicznej, dane dotyczące autobusu przekazano wszystkim służbom krajów, przez które miał jechać. Już wtedy było jednak wiadomo, że Hiszpania planuje wprowadzenie stanu wyjątkowego.

W efekcie pierwsze tysiąc kilometrów - do granicy hiszpańsko-francuskiej - uczniowie przejechali autokarem hiszpańskiego partnera projektu. Tam w hotelu czekali na przyjazd autokaru z Polski. W niedzielę w nocy grupa pieszo przekroczyła granicę hiszpańsko-francuską, a następnie sprowadzonym z Polski autokarem ruszyła w kierunku granicy z Niemcami.

W międzyczasie służby MSZ przekazały informację o planowanym na poniedziałek rano zamknięciu granicy francusko-niemieckiej. Autobus z uczniami był wtedy w okolicach Lyonu; nie było już szans, by dotarł na granicę przed jej zamknięciem. Pomógł MSZ, dzięki któremu ustalono właściwe przejście graniczne, którym autokar mógł sprawnie przejechać. Podróż przez Niemcy przebiegła bez zakłóceń.

Gdy we wtorek około trzeciej nad ranem grupa dojeżdżała do granicy z Polską, okazało się, że wobec przywrócenia kontroli granicznych na wjazd do kraju trzeba czekać wiele godzin. By tego uniknąć, z Zabrza do Zgorzelca wysłano kolejny autobus. Uczniowie przekroczyli niemiecko-polską granicę pieszo, a następnie autokarem dotarli do rodzinnego miasta - około 15 godzin szybciej, niż gdyby musieli czekać na granicy.

"Młodzież dotarła do Zabrza dziś w godzinach popołudniowych. Wszyscy uczniowie oraz dwoje nauczycieli zostali objęci zbiorową kwarantanną" - poinformował rzecznik Urzędu Miejskiego w Zabrzu Dawid Wowra, który również zrelacjonował trasę zabrzańskich uczniów wracających z Kordoby. Obecnie w Zabrzu kwarantannie związanej z zagrożeniem koronawirusem poddane są 93 osoby.(PAP)


Komentarze