Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
2 °C
AAA

Wójcik: praworządności chcą nas uczyć ci, którzy byli z nią na bakier

Wiadomości
Jeżeli dzisiaj praworządności chcą nas uczyć ci, którzy byli na bakier z praworządnością przez ostatnie sto lat, to jest to bezczelność – oświadczył minister w KPRM Michał Wójcik. Zapewnił też, że Polska jest krajem praworządnym.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Mysłowicach minister był pytany m.in. czy konsekwencją zaostrzenia kursu wobec UE może być polexit.

Przede wszystkim trzeba patrzeć na to, jaki jest interes naszego państwa, interes naszych obywateli i trzeba patrzeć nie oczami urzędników brukselskich, tylko patrzeć oczami naszych obywateli i nie powinno się stawiać tego typu pytania

powiedział Wójcik.

"Proszę pamiętać, że wchodząc do Unii Europejskiej umawialiśmy się na pewne zasady gry" - dodał, przypominając, że wtedy też Polska oddała część suwerenności w zakresie niektórych kompetencji.

Ale to nie było oddanie kompetencji z zakresie chociażby reformowania wymiaru sprawiedliwości; nie było mechanizmu łączącego praworządność z przekazywaniem środków unijnych. Nie ma takiej podstawy prawnej w żadnym z traktatów. To oznacza, że ktoś, kto próbuje wprowadzać taki mechanizm tylnymi drzwiami, robi to w sposób pozatraktatowy. Mówi o praworządności, a działa w sposób niepraworządny

mówił.

Jak podkreślił, "dla Polaków jedną z większych wartości jest to, co nazywamy suwerennością, to jest nasza racja stanu". "My bardzo wiele przecierpieliśmy i dzisiaj, w momencie, kiedy politycy chociażby niemieccy mówią, że trzeba zagłodzić narody tej części Europy, bo tak należy odczytywać te słowa, no to to jest bezczelność nie mająca swojego precedensu" - oświadczył.

Jeżeli dzisiaj praworządności chcą nas uczyć ci, którzy na bakier byli z praworządnością przez ostatnie sto lat - i nie muszę tutaj mówić o jakie wydarzenia chodzi – no to jest to bezczelność. Jeżeli dzisiaj ktoś chce nas uczyć demokracji, to niech spojrzy na to, co się u niego działo przez ostatnie sto lat

dodał minister.

Jak przekonywał, Polska jest krajem praworządnym, w którym można wyrażać swoje poglądy i uczestniczyć w demonstracjach. "Polski i Polaków nie powinno się uczyć praworządności i demokracji" - zapewnił.

Politykom z Europy Zachodniej Wójcik zarzucił "rozzuchwalenie", które – w jego opinii – wynika z postawy polskiej opozycji. "Opozycja wpisuje się w tę narrację, która jest wymierzona w Polskę i Polaków" - powiedział. Jak oświadczył, obowiązkiem każdego polskiego polityka jest obrona interesu społeczeństwa i państwa, "i to Zjednoczona Prawica robi".

Wójcik był też pytany, dlaczego dotychczas nie opublikowano wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie prawa aborcyjnego. Przypomniał, że w Sejmie jest projekt prezydenta, dotyczący wad letalnych. "Jest to rzecz zrozumiała, że w tej sytuacji chodzi o to, by nie było pewnej próżni prawnej, myślę że to jest powodem nieopublikowania tego wyroku TK" - wskazał.(PAP)


Komentarze