Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
3 °C
AAA

Urząd marszałkowski chce zbudować nową siedzibę

Wiadomości
Samorząd woj. śląskiego chce zbudować nowy budynek dla rozproszonych obecnie wydziałów urzędu marszałkowskiego – przekazał w piątek marszałek Jakub Chełstowski. Województwo zrezygnowało z zakupu i adaptacji gmachu Wydziału Filologii Uniwersytetu Śląskiego.

Marszałek Chełstowski wystąpił na zorganizowanej w Katowicach imprezie branży budowlanej 4Building. Jak deklarował, śląscy samorządowcy są ciekawi aktualnych dobrych rozwiązań w budownictwie i kształtowaniu przestrzeni publicznej - i będą starali się je wdrażać w obszarze zarządzania środkami europejskimi czy pod kątem własnych potrzeb.

„Stoimy przed wielkim wyzwaniem, bo nie mamy swojej siedziby: ciągle żyjemy na tzw. wynajmie i podjęliśmy się zadania budowy nowej siedziby urzędu marszałkowskiego. Jak zaczęliśmy się przyglądać, zderzać z tą materią, to ona pokazała, że to nie jest prosty proces: zbudować dobrą przestrzeń publiczną dla urzędników” - mówił.

„I tu nie chodzi o to, żeby oni mieli za bardzo wygodnie, bo tak zawsze jest takie przeświadczenie, że urzędnicy muszą mieć wygodnie – to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby było efektywnie, ekologicznie, ekonomicznie. I przygotowanie takiego budynku dla 1,5 tys. urzędników urzędu marszałkowskiego to jest nie lada wyzwanie” - ocenił Chełstowski.

Marszałek nawiązał w ten sposób do wrześniowej decyzji radnych woj. śląskiego, którzy uchwałą wycofali się z wcześniejszego zamiaru kupna od Uniwersytetu Śląskiego przedwojennego gmachu administracji przy katowickim Placu Sejmu Śląskiego, w którym od 1990 r. działa wydział filologii tej uczelni.

Jak przypomniano w uzasadnieniu wrześniowej uchwały, w 2017 r. uniwersytet zwrócił się do samorządu z ofertą sprzedaży tej nieruchomości - z budynkiem o powierzchni 8,2 tys. m kw. We wrześniu 2018 r. na transakcję zgodził się sejmik, a w kolejnym miesiącu zarząd poprzedniej kadencji. Cenę zakupu określono na 20,1 mln zł; koszt adaptacji oszacowano na 27 mln zł.

Jak argumentowały wówczas władze regionu, po adaptacji i przeprowadzce liczba zajmowanych przez urząd budynków zmniejszyłaby się z pięciu do trzech, a roczne koszty najmu powierzchni, z których urzędnicy przeprowadziliby się do gmachu przy Placu Sejmu Śląskiego, spadłyby z 4,3 mln zł do ok. 0,7 mln zł (roczny koszt utrzymania budynku).

15 maja br. obecny marszałek powołał jednak „zespół ds. analizy zasadności kontynuowania procedury nabycia budynku na potrzeby siedziby urzędu marszałkowskiego”, który zdecydował o rezygnacji z zakupu.

Jak przyznano, zaletami obiektu wydziału filologii są lokalizacja - naprzeciwko głównej siedziby urzędu marszałkowskiego (wynajmowanej w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego) oraz Sejmiku Woj. Śląskiego, a także dobry dostęp do komunikacji publicznej.

Analizy wykazały, że nieruchomość nie dysponuje terenem, który można przeznaczyć na parkingi, a korzystanie z parkingów publicznych jest utrudnione ze względu na niewystarczającą liczbę publicznych miejsc postojowych w okolicy.

Sam budynek z trzech stron wypełnia granice nieruchomości i ma nawisy wykraczające poza nie, co spowoduje utrudnienia przy ewentualnej modernizacji. Jednocześnie, wobec objęcia budynku ochroną konserwatorską, jego przebudowa lub rozbudowa może być niemożliwa lub utrudniona.

Nieruchomość nie ma niezależnego zasilania awaryjnego w energię elektryczną; znajdują się też na niej elementy infrastruktury technicznej, które pozostaną własnością Uniwersytetu Śląskiego. Jednocześnie infrastruktura energetyczna wykracza poza granice nieruchomości, co powoduje konieczność ustanowienia dodatkowych służebności oraz umów regulujących korzystanie z niej. Z tych powodów trudno też ustalić ostateczne koszty związane z modernizacją.

Ponadto, budynek nie ma bezpośredniego dostępu do drogi publicznej od strony dziedzińca; brakuje uregulowania służebności gruntowej przejazdu i przejścia z właścicielami sąsiednich nieruchomości.

Jednocześnie zdaniem zespołu przeniesienie pracowników z wynajmowanych obecnie przez urząd powierzchni „nie spowoduje zwiększenia dostępnej powierzchni użytkowej, przypadającej na jednego pracownika, przez co nie poprawią się ani komfort, ani bezpieczeństwo pracy pracowników urzędu”.

Przygotowując w 2018 r. zakup budynku przy Placu Sejmu Śląskiego, poprzedni zarząd woj. śląskiego argumentował m.in., że obiekt powstał jako Gmach Urzędów Niezespolonych, a zatem jako biurowiec. „Jest zaprojektowany w stylu funkcjonalistycznym, więc wszystko jest tam dopasowane na tę miarę" – mówił ówczesny członek zarządu woj. śląskiego Henryk Mercik.(PAP)

zdj. slaskie.pl


Komentarze