Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
21 °C
AAA

Śruby trafiają do bloku 910MW w Jaworznie? Konflikt pomiędzy Tauronem a Rafako

Wiadomości
fot. Tauron
Konflikt pomiędzy Rafako a Tauronem w sprawie bloku 910MW w Jaworznie trwa nadal. Czy do elektrowni trafia węgiel słabej jakości z kamieniami i metalowymi elementami?

W lipcu media obiegła informacja o licznych, nieplanowanych przerwach produkcyjnych w bloku 910MW w Elektrowni Jaworzno. Takie informacje wynikały z wewnętrznych dokumentów grupy RAFAKO, który wybudował i nadzoruje jeden z największych bloków energetycznych w Polsce.

- Tauron "nie wywiązuje się ze swoich obowiązków z różnych przyczyn, między innymi związanych z praktycznie całkowitym zatrzymaniem wydobycia w kopalni Sobieski (dostawy na poziomie ok. 5 tys. ton węgla na miesiąc), utrudnioną produkcją w innych kopalniach, wojną w Ukrainie i embargiem nałożonym na węgiel rosyjski" - informował w lipcu portal Buisness Insider, który cytuje treść dokumentu RAFAKO. Dziennikarze dotarli do wewnętrznego dokumentu grupy RAFAKO (wykonawcy bloku), który informuje o przestojach i awariach bloku 910 MW. Powodem jest brak węgla, przez co Tauron ma korzystać z surowca gorszej jakości.

Tauron jednak odparł wówczas zarzuty. Rzecznik spółki podkreślił, że działania RAFAKO są biznesowe i nie mają wiele wspólnego z prawdą.

- Elektrownia funkcjonuje normalne, zgodnie z zaleceniami - powiedział w lipcu Łukasz Zimnoch, rzecznik prasowy Tauronu. - Blok 910MW pracuje bez problemu - dodał. Podkreślił, że blok znajduje się w okresie przejściowym i trwają prace normalizacyjne. Rzecznik stwierdził, że informacje grupy RAFAKO nie są prawdziwe. 

Ale to nie koniec konfliktu na linii RAFAKO - Tauron. Onet opublikował artykuł, w którym opisał, że do bloku 910MW oprócz węgla, trafiają również... kamienie, śruby i inne niebezpieczne odpady. Przez to (według informacji Onetu) taśma doprowadzająca węgiel zatrzymywana jest nawet 200 razy dziennie.

- Grozi nam to, że za chwilę inwestycja warta 6,5 mld zł rozsypie się i to dosłownie - powiedział w rozmowie z Onetem prezes Rafako Radosław Domagalski-Łabędzki. Portal opublikował również zdjęcia, która mają potwierdzić "syf" znajdujący się w węglu, który zasila blok Elektrowni Jaworzno. Onet dodaje, że na zwałach brakuje węgla, którego elektrownia potrzebuje 200 tysięcy ton miesięcznie.

Na publikację Onetu odpowiedział w oficjalnym oświadczeniu Tauron. Spółka zaprzecza informacją, które znalazły się w artykule. - Stanowczo zaprzeczamy insynuacjom Rafako przytaczanym przez Onet. Blok 910 w Jaworznie działa, prace w jednostce prowadzone są zgodnie z kontraktem. W naszej ocenie Rafako po raz kolejny stosuje szantaż biznesowy, a materiały – w tym zdjęcia – publikowane przez Rafako zostały zmanipulowane - czytamy w oświadczeniu. Tauron dodaje, że najnowszy blok Elektrowni Jaworzno został wyposażony przez Rafako w kompletny system detekcji i wychwytu zanieczyszczeń metalicznych (ferromagnetyków), celem zabezpieczania instalacji przed ewentualnymi uszkodzeniami i zakłóceniami w pracy jednostki. - System ten został dostarczony przez wykonawcę bloku, czyli Rafako. Jego zadaniem jest wychwycenie zanieczyszczeń, które mogą powodować zakłócenia pracy instalacji. Węgiel w kopalniach poddawany jest procesowi oczyszczania, pomimo to, ze względu na bardzo duże ilości strumienia węgla, nie da się całkowicie wykluczyć przedostawania się niewielkiej ilości zanieczyszczeń w węglu dostarczanym do elektrowni - informuje Tauron.

Spółka energetyczna podkreśla, że układ podawania węgla został wyposażony w dodatkowe instalacje oczyszczania paliwa z zanieczyszczeń. - Jedynie w przypadku, gdy elektromagnes – dostarczony przez Rafako – nie wychwyci zanieczyszczenia, następuje zatrzymanie taśmy w celu manualnego usunięcia tego zanieczyszczenia - czytamy dalej w oświadczeniu. Tauron zaprzecza również informacjom dot. braku węgla na zwałach. Spółka przekazała, ze zakupiła węgiel z Indonezji z przeznaczeniem dla tego bloku, a wstępne badania laboratoryjne potwierdzają, że paliwo spełnia wymogi kontraktowe. 

- Zwracamy również uwagę na fakt, że Rafako i TAURON prowadzą od kilku dni rozmowy ws. ewentualnych mediacji przed Prokuratorią Generalną. Rafako próbowało wymusić na TAURON przyspieszenie tego procesu, strasząc atakiem medialnym. Rozmowy przed Prokuratorią Generalną miałyby dotyczyć m.in. zniesienia z Rafako gwarancji bankowych w wysokości 600 mln zł oraz zmiany harmonogramu prac wynikających z zawartej wcześniej ugody - dodaje Tauron.

Blok 910 MW elektrowni Jaworzno to jedna z największych i najważniejszych inwestycji energetycznych w Polsce. Jego budowa kosztowała ponad 6 miliardów złotych. Niestety od początku były problemy z nowym blokiem. Najpierw opóźnił się termin zakończenia budowy. Następnie w 2020 roku podczas rozruchu doszło do awarii. Ostatecznie blok 910 MW ruszył z pełną mocą w kwietniu 2022 roku.