Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
14 °C
AAA

Skarbówka nie odpuszcza. Na zwrot 18 mln zł podatku czeka duża spółka z Gliwic

O tym, że nie jest łatwo prowadzić biznes wie każdy, kto choć przez chwilę próbował prowadzić własną działalność gospodarczą. Ilość przepisów i wprowadzanych do nich poprawek jest ogromna. O tym jakie są konsekwencje licznych zmian w ordynacji podatkowej przekonała się ostatnio jedna z firm z Gliwic, której tamtejszy Urząd Skarbowy odmówił zwrotu nadpłaconego podatku VAT. Sytuacja jest tym trudniejsza, że w dobie pandemii każda złotówka jest na wagę złota.

Od wejścia Polski do Unii Europejskiej na naszym rynku motoryzacyjnym mocno rozwinęła się branża reeksportu samochodów. Jedną z jej głównych cech są możliwe do zastosowania różnice w marżach pomiędzy krajami. Dzięki temu prawie 40% rynku zajmującego się sprzedażą samochodów w naszym kraju, stanowi właśnie gałąź reeksportu. 

W Polsce ten rodzaj prowadzonej działalności od kilku lat spotyka się z trudnościami i podejrzeniami związanymi z faktem, iż eksporter samochodu za granicę ma prawo do ubiegania się o zwrot podatku VAT. Mimo, iż takie rozwiązanie jest zgodne z prawem UE, a także polskim, liczne karuzele Vat-owskie z jakimi firmy miały do czynienia w latach ubiegłych spowodowały baczne przyglądanie się wszelkim operacjom, które pozwalają na zwrócenie się do urzędu skarbowego o zwrot podatku. 

Z dziwnym przypadkiem spotkała się istniejąca na rynku od wielu lat firma "Marketing" Krystian Gdowka, Artur Ostręga Sp. Jawna, która zajmuje się min. reeksportem samochodów. Założona w 1996 roku spółka od samego początku swojej działalności zajmuje się zakupem nowych samochodów w Polsce, i sprzedażą aut poza granicami. Zgodnie z przepisami jako podmiot sprzedający ma on prawo do zwrotu podatku VAT. 

Spółka kupując pojazd od swojego dostawcy płaci podatek VAT wykazując go w deklaracjach. W momencie, gdy dokonujemy transakcji wewnątrzwspólnotowej lub sprzedając pojazd na rynek np. szwajcarski stosujemy do tych transakcji - zgodny z prawem - 0% stawkę podatku VAT. To powoduje nadwyżkę podatku i wnosimy do urzędu skarbowego o jego zwrot - opisują swoje działania przedstawiciele spółki Marketing.

Dotychczas zwroty były wypłacane, gdyż nie budziło to wątpliwości skarbówki. Zwłaszcza, że ciężar ponoszenia tego podatku spoczywa na klientach indywidualnych w państwie, w którym pojazd zostaje później sprzedany. Sytuacja zmieniła się z początkiem 2019 roku. Mimo złożonej jak zwykle deklaracji podatku VAT oraz prośby o zwrot kwoty podatku, Urząd Skarbowy w Gliwicach zakwestionował wypłatę środków. 

I Urząd Skarbowy w Gliwicach stale kontrolował naszą spółkę i stale dokonywał zwrotu należnego jej podatku VAT. Miało to miejsce 120 razy w ciągu poprzednich 10 lat funkcjonowania. Sytuacja nagle zmieniła się w 2019 roku, kiedy to urzędnicy zakwestionowali wypłatę podatku za styczeń i luty tłumacząc to koniecznością sprawdzenia prawidłowości zawartych transakcji oraz źródeł pochodzenia towaru - tłumaczą przedstawiciele spółki. 

Organy podatkowe mają kompetencje, ze względu na posiadane informacje, do weryfikowania poszczególnych miesięcy czy kwartałów bez względu na to, czy sprawdzane były wcześniejsze okresy rozliczeniowe. Ponadto, przeprowadzenie wcześniejszych weryfikacji w poszczególnych okresach rozliczeniowych nie zamyka organowi podatkowemu drogi do przeprowadzenia postępowania za te okresy, gdy pojawiły się nowe okoliczności w sprawie - tłumaczy Ewa Langer, Naczelnik Urzędu Skarbowego w Gliwicach.   

Efekt? Dodatkowo kontrola deklaracji za styczeń oraz luty 2019 roku została na podstawie przepisów ustawy o podatku od towarów i usług przez urzędników przedłużona do końca 2019 roku, co spowodowało zamrożenie kwoty około 18 milionów złotych. 

Zgodnie z bogatym orzecznictwem w tym zakresie, rolą organu podatkowego nie jest wykazanie braku podstaw do zwrotu VAT, lecz uprawdopodobnienie, że określone elementy stanu faktycznego budzą wątpliwości i powinny być zbadane - tłumaczy w piśmie skierowanym do naszej redakcji, Ewa Langer, Naczelnik Urzędu Skarbowego w Gliwicach. 

Chcąc ratować finanse firmy jej właściciele zdecydowali się na wystąpienie do sądu, celem uzyskania wyroku, który miał pozwolić odzyskać, zdaniem spółki, niesłusznie wstrzymanych pieniędzy z tytułu podatku VAT. Sprawa znalazła swój finał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach, który orzekł, że skargę ze strony spółki Marketing na przedłużoną kontrolę Urzędu Skarbowego dotyczącą deklaracji za miesiąc luty 2019 roku, należy uwzględnić. 

Zgodnie z wyrokiem WSA w Gliwicach przedłużenie kontroli deklaracji za miesiąc luty 2019 roku przez US w Gliwicach jest nieskuteczne ze względu na to, że decyzja o nim została nam dostarczona po terminie, co oznacza w praktyce, że kwota podatku która przekracza 10 milionów złotych powinna zostać nam wypłacona - zaznaczają właściciele Maketing Sp. Jawna.

Inne zdanie na ten temat nadal ma gliwicki urząd skarbowy, który twierdzi że wyrok nie jest prawomocny, a co za tym idzie nie kończy jeszcze całego postępowania. 

Zgodnie z art. 170 Ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jedynie prawomocne orzeczenie wiąże strony, sąd, który je wydał, jak też inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych, także inne osoby - podkreśla Ewa Langer.

Wyrok nie jest prawomocny, ale zgodnie z treścią art. 152 & 1 tej samej ustawy czytamy, że "w razie uwzględnienia skargi na akt lub czynność nie wywołują one skutku do chwili uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej". To zdaniem spółki powinno oznaczać wypłacenie środków. Jednak Urząd Skarbowy podtrzymuje swoje stanowisko i czeka na uzasadnienie wydanego postanowienia przez WSA w Gliwicach. 

Sprawa się przeciąga i może trwać jeszcze wiele miesięcy. Dodatkowo szalejąca pandemia koronawirusa spowodowała, że spółka Marketing nie osiągnęła w ostatnim czasie takich wyników, jak przed jej wystąpieniem i w związku z tym, chciała skorzystać z rządowej tarczy antykryzysowej. Niestety wszczęte postępowania celno-skarbowe najprawdopodobniej będzie skutkowało brakiem możliwości uzyskania wsparcia ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju. 


Komentarze