Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
28 °C
AAA

Samorządowcy apelują o powołanie "śląskiego okrągłego stołu" [WIDEO]

O podjęcie rozmów w formule „śląskiego okrągłego stołu” w sprawie transformacji energetycznej zaapelowali w poniedziałek samorządowcy i przedstawiciele firm okołogórniczych. Ich zdaniem zasady odchodzenia od węgla powinny być uzgadniane z udziałem wszystkich stron, których dotyczy transformacja.

Pod ogłoszonym w poniedziałek w Rudzie Śląskiej apelem w tej sprawie podpisali się szefowie największych w regionie samorządowych organizacji: Śląskiego Związku Gmin i Powiatów oraz Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce, a także Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (GIPH), reprezentującej m.in. firmy kooperujące z kopalniami.

„Wzywamy do powołania +śląskiego okrągłego stołu+, przy którym zasiądzie nie tylko strona rządowa i społeczna, ale także podmioty, które w tej dyskusji zostały niemal całkowicie pominięte – w szczególności samorządy i firmy okołogórnicze”– napisano we wspólnym stanowisku.

„Stoimy na stanowisku, że transformacja przyniesie nam więcej pożytku i przyniesie dalszy rozwój naszego regionu oraz wszystkich regionów górniczych w kraju tylko wtedy, kiedy będzie rozmawiać otwarcie, szeroko, z każdą stroną, by zminimalizować społeczne skutki transformacji” – mówiła podczas konferencji prasowej szefowa Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce, prezydent 90-tysięcznego Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman.

„Zapraszamy do dialogu. Nie można przeprowadzić procesu transformacji bez udziału samorządów i świata, który gospodarczo współpracuje z górnictwem. To bardzo ważny temat dla naszych mieszkańców, dla włodarzy gmin, ale też dla przyszłości całego naszego regionu (…). Samorządy chcą uczestniczyć w rozmowach o przyszłości naszych gmin, o rozwoju gospodarczym i losie społecznym naszych mieszkańców” – dodał przewodniczący Śląskiego Związku Gmin Górniczych, prezydent ok. 130-tysięcznego Rybnika Piotr Kuczera.

Umowę społeczną, mającą określić szczegóły zaplanowanej na najbliższe niemal trzy dekady transformacji górnictwa (zakończonej w 2049 roku zamknięciem ostatniej kopalni węgla energetycznego w Polsce) negocjują od kilku miesięcy przedstawiciele rządu i górnicze związki zawodowe.

Samorządowcy uważają jednak, że transformacja energetyczna powinna być przedmiotem szerszego porozumienia, wypracowanego nie tylko przez górnicze związki i przedstawicieli rządu, ale także inne środowiska – samorządowe, gospodarcze, eksperckie, pozarządowe i parlamentarne. Samorządowcy postulują, aby szeroka umowa społeczna dotycząca transformacji powstała odrębnie od porozumienia górniczych związków z rządem.

Swój poniedziałkowy apel samorządowcy z gmin górniczych podpisali i przedstawili podczas konferencji prasowej w ok. 130-tysięcznej Rudzie Śląskiej – jednym z miast najbardziej związanych z górnictwem. Działająca tu kopalnia Ruda, złożona z trzech samodzielnych wcześniej kopalń, bezpośrednio zatrudnia ponad 6 tys. osób, a kolejne tysiące mieszkańców pracują wokół górnictwa. Ruda Śląska jest największą gminą górniczą w Polsce.

„Największe skutki transformacji zawsze będą ponosiły samorządy. Trzeba z nami rozmawiać; chcemy rozmawiać i wypracować takie rozwiązania, które będą dobre dla mieszkańców, miasta i dla Polski” – podkreśliła prezydent miasta Grażyna Dziedzic. We wspólnym stanowisku samorządowcy ocenili, iż w obliczu transformacji klimatyczno-energetycznej Polska i Śląsk znalazły się w historycznym momencie, zaś skutki spodziewanych gwałtownych przemian gospodarczych będą miały poważny wymiar ekonomiczny i społeczny.

Od zapadających aktualnie decyzji zależała będzie przyszłość całego regionu w kolejnych dekadach. To teraz decyduje się, czy czeka nas rozwój, stagnacja czy wręcz marginalizacja. Ze względu na bezprecedensową skalę tych zmian apelujemy o podjęcie szerokiego dialogu na ten temat, a także o wypracowanie nowych kierunków rozwojowych, rozwiązań zaradczych i działań osłonowych w szerokim gronie interesariuszy. Tylko w ten sposób unikniemy kryzysu, który już wkrótce może zapukać do naszych drzwi."

stanowisko samorządowców

Zarządy samorządowych organizacji oraz GIPH wyraziły zadowolenie z faktu, iż strona rządowa i społeczna zbliżają się do osiągnięcia porozumienia i wypracowania tzw. umowy społecznej ze związkowcami, ubolewają jednak – jak napisani w stanowisku – nad tym, iż „proces ten odbywa się z pominięciem innych zainteresowanych stron".

„Zwracamy uwagę, iż Śląsk zamieszkuje ok. 4,5 mln ludzi, z czego zatrudnieni w kopalniach górnicy to ok. 83 tys. osób, co stanowi niecałe 2 proc. mieszkańców. Z kolei nawet 400 tys. osób, czyli blisko 10 proc. mieszkańców, jest związanych z górnictwem pośrednio i współpraca z tym sektorem to główne źródło ich utrzymania. Dopiero w tym kontekście widać prawdziwą skalę wyzwań oraz liczbę zagrożonych miejsc pracy” – napisano w apelu o „śląski okrągły stół”.

W ocenie samorządowców, by uniknąć zapaści, „konieczna jest zmiana myślenia o sytuacji ekonomicznej na Śląsku i postrzeganie problemu górnictwa w dużo szerszym kontekście niż dotychczas”.

„Konsekwencje wygaszania kopalń odczuje bowiem dużo szersza grupa osób i podmiotów, a skutki tego procesu będą miały wpływ nie tylko na gospodarki lokalne i regionalne, ale również na sytuację gospodarczą całej Polski. Dostrzegamy konieczność włączenia do tego procesu przedstawicieli samorządów reprezentowanych przez korporacje samorządowe, a także instytucji zrzeszających firmy okołogórnicze i inne podmioty działające na tym terenie” – napisano w stanowisku

„Apelujemy o włączenie na zasadach partnerskich wszystkich interesariuszy transformacji energetycznej do toczących się rozmów i prac w celu oceny realnych konsekwencji zamykania kopalń dla gospodarki i społeczeństwa, a także opracowania konkretnych aktów prawnych, na podstawie których uruchomione zostaną pożądane mechanizmy wsparcia i rozwiązania o charakterze systemowym” – postulują samorządowcy.

Apelują przy tym „o aktywne wsparcie lokalnych samorządów, które wraz ze zmniejszonym wpływem z podatków do budżetu, zwiększonym bezrobociem i jednoczesnym zubożeniem społeczeństwa mogą borykać się z problemami przy realizacji podstawowych zadań własnych gminy”.

Przedstawiciele samorządów poinformowali w poniedziałek, że w ub. tygodniu samorządy otrzymały do zaopiniowania projekt niektórych zapisów umowy społecznej, jednak z bardzo krótkim terminem na odpowiedź. Wcześniej prezydent Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman uczestniczyła w jednym ze spotkań związkowców z przedstawicielami rządu. Natomiast we wtorek planowane jest spotkanie online wybranych samorządów z przedstawicielami Ministerstwa Aktywów Państwowych.

PAP zwróciła się w poniedziałek do biura prasowego tego resortu o komentarz do poniedziałkowego wystąpienia samorządowców.

Podstawą toczących się rozmów między związkowcami a stroną rządową jest projekt przygotowany przez stronę społeczną. Mowa w nim nie tylko o zasadach wspierania kopalń, gwarancjach zatrudnienia, osłonach socjalnych dla odchodzących z pracy górników czy inwestycjach w czyste technologie węglowe, ale także o zasadach transformacji Śląska – związki postulują m.in. powołanie Śląskiego Funduszu Rozwoju, specjalnej Rady koordynującej programy transformacji oraz gwarancje ich finansowania, m.in. ze środków UE. (PAP)/Własne