Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
24 °C
AAA

Minister: PKS Częstochowa będzie miał dodatkowy zastrzyk finansowy

Miasta
Dobrze, że dochodzi do mariażu PKP i państwowych PKS-ów – ocenił w poniedziałek w Częstochowie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Uznał, że ważną rolę w przedsięwzięciu będzie miał państwowy Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, zakładający udział samorządów.

W ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały o zakończeniu działalności – z końcem czerwca br. – spółki PKS Częstochowa, jednego z kilkunastu takich państwowych przewoźników. Kolejne doniesienia dotyczyły zakupu przez PKP SA częstochowskiego dworca PKS, aby zapewnić firmie środki, a także o planach Ministerstwa Aktywów Państwowych ws. włączenia państwowych PKS-ów w struktury PKP SA.

Pracowaliśmy nad tym projektem nie od wczoraj; współpraca z PKP SA nie urodziła się na kamieniu. Dobrze, że dochodzi do tego mariażu i dobrze, że łączy się potencjał PKP z PKS Częstochowa. Dobrze, że PKS Częstochowa będzie miał dodatkowy zastrzyk finansowy – to pozwoli mu stanąć na nogi

skomentował w poniedziałek pytany o sprawę podczas wizyty w Częstochowie minister Adamczyk

„Ufam, że program dofinansowania przewozów autobusowych będzie tutaj działał w regionie – bo to zależy od samorządów. A jeżeli będzie działał, to i PKS Częstochowa będzie miał pracę” – powiedział PAP minister infrastruktury. Dopytywany o ostateczną formułę połączenia państwowych przewoźników autobusowych z grupą PKP zastrzegł jednak, że nie chce jeszcze mówić o szczegółach.

Spółka PKS Częstochowa SA (jednoosobowa spółka Skarbu Państwa) jest dotąd największym operatorem komunikacji autobusowej w północnej części woj. śląskiego – i jednym z kilkunastu nadal państwowych PKS-ów w kraju. Wiosną 2018 r. ze względów finansowych zlikwidowała jednak bądź ograniczyła znaczną część swoich przewozów komercyjnych. Potem pojawiały się informacje o jej coraz trudniejszej sytuacji.

Pod koniec czerwca częstochowski klub radnych „Wspólnie dla Częstochowy” rozesłał mediom pismo kierowane do szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych. Samorządowcy odwołali się w nim do informacji nt. likwidacji PKS Częstochowa i zakończenia prowadzenia przezeń działalności 30 czerwca br. Samorządowcy prosili wicepremiera Jacka Sasina o interwencję ws. utrzymania funkcjonowania PKS Częstochowa lub jego następcy prawnego, świadczącego usługi transportowe dla mieszkańców.

Wraz z początkiem epidemii PKS w Częstochowie – już wtedy w likwidacji - informowało o ograniczeniach w funkcjonowaniu komunikacji autobusowej. W czerwcu spółka przywróciła część połączeń. W wykazie połączeń realizowanych od 15 czerwca br. znajdowało się ok. 75 różnych kursów. W ostatnich dniach na stronie przewoźnika umieszczono wykaz kursów realizowanych od 1 lipca – z blisko 80 pozycjami.

Pod koniec czerwca pojawiły się informacje nt. zakupu przez Polskie Koleje Państwowe SA częstochowskiego dworca PKS – co miałoby pozwolić znajdującemu się w trudnej sytuacji przedsiębiorstwu, pozyskać niezbędne środki finansowe.

Przed tygodniem "Dziennik Gazeta Prawna” pisał, że w MAP powstała koncepcja ratowania państwowych PKS-ów, które miałyby utworzyć dywizję autobusową w ramach grupy PKP, a procesem łączenia ich działalności miałby się zająć warszawski PKS Polonus.

W sierpniu ub. roku PKS Częstochowa podawało, że nie jest dysponentem ani beneficjentem rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, przeznaczonego dla gmin, powiatów i województw oraz ich związków, w celu dopłat do linii autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Z funduszu skorzystały dotąd m.in. powiat kłobucki i niektóre gminy, zlecając PKS Częstochowa kursy. (PAP)


Komentarze