Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
2 °C
AAA

Minister Czarnek uważa, że nie ma potrzeby edukacji zdalnej w klasach I-III

Wiadomości
Na ten moment nie potrzeby, by wprowadzać nauczanie zdalne w klasach I-III szkoły podstawowej - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Zaznaczył, że nauczanie zdalne w klasach wyższych zostało wprowadzone czasowo, do czasu zahamowania wzrostu zakażeń.

Od soboty 24 października do niedzieli 8 listopada w całym kraju została wprowadzona edukacja zdalna dla uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych i dla wszystkich klas szkół ponadpodstawowych oraz dla słuchaczy placówek kształcenia ustawicznego i centrów kształcenia zawodowego. Nauka dla dzieci w przedszkolach i uczniów klas I-III szkół podstawowych pozostaje bez zmian.

Minister edukacji i nauki pytany był w niedzielę w TVP Info m.in. o to, na jak długo zostaje wprowadzone zdalne nauczanie, czy po 8 listopada może zostać przedłużone.

"To będzie trwało tak długo, jak będzie konieczne ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne naszych uczniów, naszych nauczycieli, pracowników oświaty, naszych studentów, naszych profesorów. Ale też tak długo jak będzie to konieczne do tego, by zahamować wzrost zakażeń koronawirusem w Polsce i zniwelować jego liczbę. To jest bardzo potrzebne dla funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce, do tego byśmy się ustrzegli tych wszystkich negatywnych konsekwencji pandemii koronawirusa, które widzimy w innych krajach. I widzieliśmy wiosną w innych krajach europejskich, czy na świecie" - odpowiedział Czarnek.

"Decyzja ta została podjęta, pomimo tego, że w szkołach bezpośrednio nie stwierdzano wielu przypadków zakażenia koronawirusem, w sensie nie potwierdzono więcej niż 2,2 proc. (zakażeń), to jednak ta mobilność związana z funkcjonowaniem szkół, a zatem z przemieszczaniem się milionów dzieci, uczniów, młodzieży, milionów opiekunów, rodziców, ale też cała mobilność związana z ruchem około szkolnym, to rzeczywiście jest miejsce, gdzie jest potencjalna możliwość zarażania się kononawirusem" 
przemysław czarnek

Minister pytany był, czy w związku z tym brane jest pod uwagę przejście także uczniów klas I-III na edukację zdalną. "Na ten moment nie. Nie ma takiej potrzeby, również dlatego, że zgodnie z wszystkimi danymi statystycznymi i opiniami ekspertów, specjalistów najmniej narażeni na zarażanie się i również najmniej narażeni na to, że będą przenosić koronawirusa są dzieci w wieku do 10, do 12 roku życia, do 10 roku w szczególności. Dlatego klasy I-III zostają w szkołach" - powiedział Czarnek.

"Wszyscy mamy świadomość jednej rzeczy, to świadomość środowisk nauczycielskich, to świadomość rządu - od pana premiera, po ministerstwo edukacji, ministerstwo zdrowia i cały Zespół Zarządzania Kryzysowego - że najlepszym sposobem nauczania, formowania naszych dzieci, wychowywania w szkołach, jest nauczanie stacjonarne" - mówił. Zaznaczył, że ograniczenia, które zostały wprowadzone są ograniczeniami tymczasowymi, po to by powstrzymać koronawirusa w Polsce.

Minister edukacji i nauki odniósł się też do pytania, czego należy w najbliższym czasie spodziewać się w polskiej edukacji. Wskazał na ulepszanie nauczania zdalnego. "Jestem przekonany, że przez kolejne tygodnie, nawet, jeśli uda się po dwóch tygodniach stopniowo wracać do nauczania stacjonarnego, to będziemy nadal narażeni na to, przez zdalne nauczania nadal będziemy w jakimś systemie przechodzić, czy hybrydowym, czy w pełni zdalnym. Nie wiemy, co będzie na wiosnę, jest dużo znaków zapytania przed nami, jeśli chodzi o przyszłość najbliższych miesięcy" - zaznaczył. Zapewnił, że na pewno będą rozpoczęte przez jego poprzednika ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego działania polegające na doposażaniu szkół w sprzęt komputerowy, tablety.

"Na pewno będziemy też pochylać się nad zakresem egzaminów. To są postulaty zgłaszane przez środowiska nauczycielskie, ale również środowiska rodziców, zwłaszcza tych uczniów, którzy są dziś w klasach VIII, w klasach maturalnych, w klasach zawodowych, przed którymi są egzaminy" - poinformował. Podkreślił, że zakres egzaminów musi być adekwatny do możliwości zdobycia wiedzy przez uczniów. Jak mówił, ci uczniowie są potrójnie poszkodowani w ostatnich latach. Przypomniał, że wiosną ubiegłego roku był strajk nauczycieli, wiosną tego roku uczniowie z powodu pandemii uczyli się zdalnie i teraz znów będą uczyć się zdalnie. "Musimy to wziąć pod uwagę przy zakresie egzaminów, który będzie obowiązywał tych uczniów" - wskazał Czarnek. (PAP)


Komentarze