Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
9 °C
AAA

Ma szczęście w miłości, ale już nie na drodze

Wiadomości
Policjanci zatrzymali prawo jazdy 24-letniemu kierowcy, który przekroczył prędkość o ponad 50 km/h. Mężczyzna jechał prawie 100 km/h ulicami Rudołtowic, bo... spieszył się po odbiór ślubnego garnituru.

Niestety, mężczyźni lubią zostawiać ważne sprawy na ostatnią chwilę i z pewnością jest to powodem wielu kłótni narzeczeńskich. Panowie na dwa dni przed ceremonią potrafią zorientować się, że nie wypożyczyli samochodu na tą uroczystość, że ich koszula jest za mała, czy krawat nie pasuje. Czasem te rewelacje wychodzą na światło dzienne już w dniu uroczystości. 

Przyszły Pan Młody, też musiał się późno zorientować, że do ołtarza pójdzie w piżamie, bo po odbiór garnituru ślubnego bardzo mu się spieszyło. Tak bardzo, że aż trafił na policyjny radar. Przekroczył on prędkość w terenie zabudowanym aż o 51 kilometrów na godzinę. W efekcie czego, od policjantów w prezencie ślubnym dostał ekologiczny środek transportu i do ślubu żonę może zawieźć... rowerem. I to bynajmniej nie Land Roverem.