Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
14 °C
AAA

Kierowcy w Śląskiem mają kłopot z jazdą na suwak

Moto
Tylko co drugi zobowiązany do tego kierowca ustępuje miejsca zgodnie z zasadami jazdy na suwak; chętniej przepuszczane są autobusy niż drogie samochody. Tak wynika z badania przeprowadzonego na trasie S86 w Katowicach – Giszowcu przez ekspertów ProfiAuto. W skrajnych przypadkach kierowcy musieli poczekać aż przejadą trzy lub nawet cztery inne samochody, zanim ktoś ustąpił im pierwszeństwa.  

Z przeprowadzonego przez nas badania wynika, że obowiązkowa jazda na suwak wygląda dobrze, ale przede wszystkim gdy rozpatrujemy ją pod kątem teoretycznym. W ciągu godziny przez zwężenie na trasie S86 w Katowicach – Giszowcu w kierunku Sosnowca przejechało blisko 1000  pojazdów, w tym samochody osobowe, autobusy i ciężarówki. Część kierowców zdaje sobie sprawę, jak należy się zachować, gdy znaki informują o obowiązku jazdy na suwak. Niektórzy jednak albo nie do końca rozumieją nowe przepisy, albo po prostu je ignorują i z premedytacją nie ustępują miejsca”

mówi Łukasz Kopiec, dyrektor marketingu ProfiAuto

Tylko co drugi kierowca ustępował w oznaczonym punkcie miejsca, aby wpuścić samochód, który dojechał do końca swojego pasa i nie miał możliwości kontynuowania jazdy. Zdarzały się jednak przypadki, że kierujący musiał poczekać aż przejadą nawet trzy lub cztery samochody, zanim został wpuszczony na pas, na którym dalsza jazda jest możliwa. W trakcie badania zaobserwowano także kilka innych prawidłowości. Kierowcy, którzy byli zobowiązani umożliwić innym zmianę pasa, chętniej przepuszczali autobusy niż np. ciężarówki i drogie samochody.

– Błędy popełniali także kierowcy chcący zmienić pas. Zgodnie z przepisami powinni oni dojechać do końca swojego pasa, włączyć kierunkowskaz i włączyć się do ruchu na pasie, na którym możliwa jest dalsza jazda. Wielu kierowców próbuje jednak zrobić to dużo wcześniej, co dodatkowo zaburza płynność ruchu – dodaje Łukasz Kopiec.

Po wejściu w życie nowych przepisów Policja może je egzekwować nakładając kary na kierowców, którzy się do nich nie stosują. Za utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez brak manewru lub jego błędne sygnalizowanie grozi mandat w wysokości 200 zł. Z kolei za tzw. "szeryfowanie", czyli zajmowanie lub blokowanie wyznaczonego pasa ruchu – 150 zł.

Badanie przeprowadzono w styczniu 2020 roku w Katowicach, w godzinach porannych w dniu roboczym. Pod uwagę wzięto  zachowanie 924 kierowców.

Źródło: imagopr.pl


Komentarze