Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
-1 °C
AAA

Historyczny "sukces" Wojciecha Szczęsnego. Tego nie było jeszcze na Euro

Wiadomości
screen transmisja TVP Sport
W poniedziałkowy wieczór Polska przegrała w Sankt Petersburgu 1:2 z reprezentacją Słowacji w swoim pierwszym meczu Mistrzostw Europy. Do historii przeszedł Wojciech Szczęsny. Jednak nie tak, jakbyśmy zapewne chcieli.

18. minuta meczu. Pomocnik reprezentacji Słowacji Robert Mak udowodnił, że piłkarz ligi węgierskiej może upokorzyć polską defensywę. Najpierw z dziecinną łatwością ominął Jóźwiaka i Bereszyńskiego na naszej prawej stronie. Następnie pognał prosto na bramkę. Oddał silny strzał z ostrego kąta. Glik delikatnie zmienił tor lotu piłki, a interwencja Wojciecha Szczęsnego była opóźniona, co skończyło się golem. Piłka najpierw uderzyła w bliższy słupek, następnie odbiła się od bramkarza Juventusu i znalazła się w siatce. 

Gol uznano jako samobójcze trafienie Szczęsnego. Tym samym stał się pierwszym bramkarzem w historii Mistrzostw Europy, który ustrzelił "samobója". 

Wojciech Szczęsny nie ma szczęścia w wielkich turniejach. W meczu otwarcia na Euro 2012 sfaulował w polu karnym i zobaczył czerwoną kartkę. Na Euro 2016 złapał kontuzję w pierwszym spotkaniu. Zaś na Mistrzostwach Świata 2018 wyszedł na 30 metr, został ominięty przez Senegalczyka, który potem strzelił do pustej bramki.


Komentarze