Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
8 °C
AAA

Demonstracja przed kurią i mieszkaniem kard. Dziwisza. „Kardynale co się Dziwisz?"

Wiadomości
Kilkaset osób demonstrowało we wtorek wieczorem w Krakowie przed kurią i przed kamienicą przy ul. Kanoniczej, w której mieszka kard. Stanisław Dziwisz. Uczestnicy protestu skandowali m.in. "Kraków wolny od Dziwisza", "Hańba", "Dziwisz wiedział, nie powiedział".

To kolejny dzień protestu Strajku Kobiet, ale tym razem demonstracja to reakcja na film "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza", wyemitowany w poniedziałek w TVN24, w którym przedstawiono dokumenty, relacje i rozmowy, wskazujące, że kard. Dziwisz uczestniczył w procederze tuszowania nadużyć seksualnych księży wobec nieletnich.

Demonstrujący zebrali się najpierw pod kurią. Oprócz banneru Strajku Kobiet i hasła "Wypier…ć" na transparentach pojawiły się hasła: "Dość mafii w sutannach", "Kardynale co się Dziwisz?", "Dziwisz się? Bo my nie", "Kościele! Zrobiłeś w Polsce piekło", "San Escobar potrzebuje nowego Episkopatu" i "Nie widziałem. Nie słyszałem. Zarobiony jestem".

Protestujący spod kurii przeszli na Kanoniczą. Skandowali m.in. "Ścigajcie biskupów, nie obywateli", "Dziwisz wiedział nie powiedział", "Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek", "Kraków wolny od Dziwisza" i "Mamy prawo protestować".

To oni do tego doprowadzili, że na ulicy o takim a nie innym znaczeniu, brzmią takie, a nie inne słowa

mówiła przez megafon jedna z liderek Strajku Kobiet w Krakowie.

Policjanci zatrzymali podczas demonstracji jedna osobę - aktywistę Piotra Środę i legitymowali jej uczestników. Jak powiedział PAP rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń, mężczyzna dopuścił się kilku wykroczeń, ale po wykonaniu czynności na komisariacie został zwolniony. Tuż przed godz. 22.00 protest zakończył się. (PAP)


Komentarze