Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
6 °C
AAA

Częstochowa: Kazach przejechał 2500 km bez przerwy! [ZDJĘCIA]

Miasta
8 przekroczeń dziennego czasu jazdy, 14 przekroczeń czasu jazdy bez przerwy, 11 skróceń odpoczynków dziennych. Inspektorzy z częstochowskiego oddziału Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali Kazacha, który pokonał ciężarówką 2500 km bez wymaganych przerw. Gdyby nie ustawowe ograniczenia zapłaciłby 120 tysięcy złotych kary.

Pracą, jaką wykonał w minionych 4 tygodniach ten kierowca, można by obdzielić co najmniej dwóch kierowców. Taki wniosek płynął z analizy czasu pracy kazachskiego kierowcy, który z chwilą opuszczenia Unii Europejskiej za nic miał przestrzeganie norm czasu jazdy, przerw i odpoczynków. Dziennie potrafił pokonywać odległości ponad 900 km! Zapewne miał tego świadomość i na wszelki wypadek starał się to ukryć, dlatego przez większość trasy przebytej poza terenem państw UE używał karty innego kierowcy do rejestracji swojego czasu pracy.

Inspektorzy z częstochowskiego oddziału śląskiej ITD, kiedy tylko rozeznali się w zastanej sytuacji, mieli pełne ręce roboty przy zliczaniu popełnionych naruszeń. Pojazd zatrzymano w poniedziałek 2 grudnia 2019 na DK-1 w Częstochowie około godziny 15, a ostanie czynności zakończyły się już kilka godzin po północy. Z pobranych dokumentów jasno wynikało, że kierowca był obecny podczas załadunku pojazdu tydzień wcześniej w Kazachstanie. Jego pobyt w ojczystym kraju potwierdzały również graniczne pieczęcie w paszporcie.

Jednak dane zapisane na karcie tego kierowcy nie potwierdzały odbycia w ostatnim tygodniu tak dalekiej podróży. Kierowca miał w tym czasie zapisany na karcie kilkunastodniowy odpoczynek odbywany gdzieś na terenie Rosji. Według szacunków inspektorów brakowało zapisów aktywności kierowcy podczas podróży z Kazachstanu do Polski na dystansie około 2500 km! Dane z pamięci tachografu pomogły rozwiązać tę zagadkę, bowiem wskazały inspektorom, że podczas brakującej podróży używano w tachografie karty innego kierowcy. Mimo ewidentnych faktów, pytań i okazania w końcu przez kierowcę nienależącej do niego karty, której używał zamiast swojej, ten i tak nie przyznał się do jej używania i nie przyjął proponowanego mandatu.

CZYTAJ TAKŻE - Trener MMA oskarżony o molestowanie

Inspektorzy zsumowali aktywności z obydwu kart. Okazało się również, że kierowca nie tylko w ostatnim tygodniu używał nie swojej karty, ale robił to już wcześniej. Stwierdzono kilkadziesiąt naruszeń wszelkich obowiązujących norm czasu pracy kierowcy, m.in. 8 przekroczeń dziennego czasu jazdy, 14 przekroczeń czasu jazdy bez przerwy, 11 skróceń odpoczynków dziennych, czy też trzy bardzo duże przekroczenia jedno- i dwutygodniowego czasu jazdy.

Kwota naliczonych kar sięgnęła blisko 120 tys. zł, jednakże ustawowe limity pozwoliły nałożyć karę 12 tys. zł na przewoźnika oraz 3 tys. zł na osobę zarządzającą pracą kierowcy. Kierowca nie był w stanie wpłacić w imieniu firmy takiej kwoty kaucji, toteż pojazd trafił na strzeżony parking.

Wobec kierowcy inspektorzy skierowali – przy współpracy częstochowskich policjantów – wniosek o ukaranie do sądu. Kierowca został przez policjantów zatrzymany w areszcie do czasu rozprawy sądowej. Częstochowski Sąd rozpatrzył w trybie przyspieszonym sprawę kazachskiego kierowcy i orzekł wobec niego grzywnę w kwocie 2000 zł. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom kierowcy i przychylił się w całości do zebranych dowodów i argumentacji inspektorów.

źródło: WITD Katowice


Komentarze