Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
19 °C
AAA

Cisza i nagle... W Katowicach zawyły syreny z powodu rocznicy katastrofy smoleńskiej [WIDEO]

Miasta
Pomimo braku zgody prezydenta Katowic, w stolicy województwa śląskiego zawyły w niedzielę rano syreny. Jak informują nas czytelnicy, podobnie było w innych miastach województwa śląskiego, gdzie samorządowcy nie zgodzili się na przeprowadzenie "testu".

W niedzielę, 10 kwietnia obchodzimy 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w której zginęli m.in. prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, przedstawiciele administracji publicznej, posłowie i senatorowie. W całej Polsce odbędą się liczne uroczystości związane z tą tragedią. Minister Spraw Wewnętrznych poinformował, że w niedzielę o godzinie 8:41 zawyją syreny w całym kraju. O tej godzinie, 10 kwietnia 2010 roku doszło do katastrofy.

- Jutro o godz. 8:41, w hołdzie Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej, zawyją syreny alarmowe we wszystkich województwach w całym kraju. Pamiętamy o tych, którzy 12 lat temu chcąc upamiętnić poległych w Katyniu, sami zapłacili najwyższą cenę - napisał minister na Twitterze.

Oficjalnie będzie to test systemu alarmowego, ale jego sens jest jasny. Podobna praktyka ma miejsce co roku 1 sierpnia o godzinie 17:00 na cześć wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednak decyzji sprzeciwili się samorządowcy z całej Polski. "Bunt" rozpoczął się w województwie śląskim. Jako jedni z pierwszych stanowisko o nie włączeniu syren podjęli prezydenci Katowic, Bytomia i Sosnowca.

To miasta, w których sygnał syreny alarmowej był ostrzeżeniem przed zbliżającym się bombardowaniem. Ci ludzie zmagają się z gigantyczną traumą. Są pod opieką psychologów, ponieważ zamierają na widok munduru, paraliżuje ich sygnał przejeżdżającej karetki - tłumaczył Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

- W Sosnowcu, w niedzielę, syreny nie będą wyły. To zbyt traumatyczne dla naszych gości z Ukrainy, ale też dla Polaków żyjących w stresie od początku wojny - stwierdził prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński.

- Taki niespodziewany sygnał byłby ogromną traumą dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli u nas schronienie. Pamiętajmy, że w ostatnich tygodniach ukrywali się oni w swojej ojczyźnie przed bombami najeźdźców w piwnicach i schronach, a sygnał alarmowy za każdym razem przypominał im, że ich zdrowie i życie są realnie zagrożone - powiedział Marcin Krupa, prezydent Katowic w rozmowie z Wyborczą. 

Do bojkotu syren na 10 kwietnia dołączyli potem inni samorządowcy z województwa śląskiego, w tym z: Dąbrowy Górniczej, Mysłowic, Bielska-Białej, Częstochowy czy Tychów. 

. - Uważam, że regularne testowanie systemów alarmowych jest niezbędne, ale robienie tego w obecnej sytuacji bez poprzedzenia testu szeroką informacją, że „są to tylko ćwiczenia” wywoła niepotrzebny niepokój wśród mieszkańców. Dlatego też przeprowadzimy miejski test syren, ale w innym terminie o którym z odpowiednim wyprzedzeniem poinformujemy mieszkańców - poinformował Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej.

W sobotę po południu Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach poinformował samorządowców, że uruchomi swojego poziomu syreny wchodzące w skład wojewódzkiego systemu sterowania syrenami.

Niestety, z informacji pojawiających się w mediach wynika, że jutro rano mogą zostać uruchomione syreny, które są zarządzane przez inne podmioty. Apelujemy, by tego nie robić! Prosimy także wszystkich mieszkańców goszczących Ukraińców o przekazanie im informacji - że nawet, jeżeli wbrew naszym apelom, jakieś syreny zostaną uruchomione - nie będzie to związane z żadnym zagrożeniem - a Katowice są dla nich bezpiecznym schronieniem. Prosimy o udostępnienie tego komunikatu! - czytamy w komunikacie UM Katowice, który otrzymaliśmy w sobotni wieczór. 

W ten sposób, zamiast skupić się na upamiętnieniu ofiar Katastrofy smoleńskiej, mieszkańcy województwa śląskiego oczekiwali na to, czy o 8:41 zawyją syreny. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłał uchodźcom z Ukrainy alert sms, w którym poinformował o teście syren z okazji 10 kwietnia.

W niedzielę, 10 kwietnia z małym opóźnieniem (bo o 8:42) rozbrzmiały w Katowicach syreny alarmowe. Podobnie było w innych miastach w całej Polsce (zwłaszcza w miastach wojewódzkich), gdzie samorządowcy nie zgodzili się na przeprowadzenie "testu".

- W Katowicach Ukraińcy, którzy uciekli do nas przed wojną, niestety usłyszeli dziś w kilku punktach miasta syreny alarmowe. Była to dla nich ogromna trauma i powrót najgorszych wspomnień, gdy sygnał alarmowy zwiastował bomby spadające na ich domy i śmierć wielu ludzi - skomentował na Twitterze Marcin Krupa.

Syreny nie zabrzmiały m.in. w Bytomiu, Mikołowie, Sosnowcu, Piekarach Śląskich i Chorzowie. Mieszkańcy Tarnowskich Gór, Zawiercia, Dąbrowy Górniczej i Świętochłowic poinformowali nas o tym, że słyszeli syreny. Syreny należące do nowszej technologii systemu alarmowego mogły zostać włączone zdalnie przez służby wojewody śląskiego. 

 

 

 


Komentarze