Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
5 °C
AAA

Borys Budka chce rozmawiać z Gowinem

Wiadomości
Wspólnie z Jarosławem Gowinem udało się nam w maju ubiegłego roku przesunąć wybory prezydenckie, rozmowy mają sens - mówił w poniedziałek szef PO Borys Budka. Dodał, że każdy wariant, który pozwoli zakończyć rządy Zjednoczonej Prawicy jest dla Polski lepszy niż trwanie w tym, co dzieje się teraz.

W radiu TOK FM Budka został zapytany, czy w związku z konfliktem w Porozumieniu liczy na lidera tego ugrupowania Jarosława Gowina, by odebrać PiS władzę.

"Wszystko w polityce jest możliwe. Dzisiaj najważniejsze jest, by zbudować silne, ale bezpieczne, stabilne i przewidywalne państwo. Dlatego, jeśli pojawi się taka możliwość, a pracujemy nad nią, to oczywiście nie wykluczam takiego scenariusza. Byłby to okres przejściowy" - odpowiedział przewodniczący PO.

Dopytywany, czy Platforma prowadzi rozmowy z Gowinem, oświadczył, że nie będzie zdradzał politycznej kuchni. "W polityce zawsze trzeba rozmawiać" - dodał. Nie odpowiedział też na pytanie, czy Gowin spotkał się b. premierem i b. szefem PO Donaldem Tuskiem, tłumacząc, że nie jest to pytanie do niego, a w okresie świątecznym i noworocznym odbywa się dużo spotkań, podczas których poruszane są także tematy polityczne.

Szef PO zapytany, czy był gotowy wiosną ubiegłego roku i teraz na wariant, w którym Gowin byłby premierem rządu technicznego, Budka stwierdził, że każdy wariant, który pozwoli zakończyć rządy Zjednoczonej Prawicy jest dla Polski lepszy niż trwanie w tym, co się w tej chwili dzieje.

Przypominam, że wspólnie z Gowinem udało nam się przesunąć wybory kopertowe, udało się je zrobić trochę bardziej uczciwe niż miały być, przede wszystkim dużo bezpieczniejsze niż w maju ubiegłego roku. Rozmowy mają sens"

borys budka

Wiosną ubiegłego roku - gdy rozwijała się pierwsza fala epidemii koronawirusa - Jarosław Gowin wyraził pogląd, że w takich warunkach zarządzone wówczas na 10 maja wybory prezydenckie nie mogą się odbyć w tym terminie. Przygotował z przedstawicielami swojego ugrupowania projekt zmiany w konstytucji na mocy której pierwsza kadencja Andrzeja Dudy zostałaby wydłużona o dwa lata, co - jak argumentował Gowin - zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii. W związku z tym, że nie zgadzał się na przeprowadzenie w tamtym czasie wyborów w jakiejkolwiek formie Gowin ustąpił wówczas ze stanowiska wicepremiera i szefa MNiSW.

W odróżnieniu od Gowina i innych polityków Porozumienia europoseł Adam Bielan uważał wówczas, że wybory prezydenckie powinny były się odbyć w konstytucyjnym terminie, czyli najpóźniej do 23 maja. Krytycznie odnosił się też do tego, że Gowin rozmawiał z przedstawicielami opozycji o terminie wyborów i sposobie ich przeprowadzenia w warunkach epidemii.

Konflikt w Porozumieniu nasilił się pod koniec ubiegłego tygodnia. Niektórzy działacze Porozumienia podnosili, że w październiku zarząd partii, rozszerzony na wniosek Jarosława Gowina, uzupełniony został niezgodnie ze statutem. Pojawiły się też opinie, że kadencja Gowina jako szefa Porozumienia skończyła się w kwietniu 2018 r., a nadzwyczajnym kongresie Porozumienia, który miał miejsce jesienia 2017 r. wybrane zostały inne władze partii, ale nie prezes.

W ubiegły czwartek pojawiły się informacje, że Bielan został zawieszony w prawach członka PiS, podobnie jak troje innych działaczy, wobec których skierowano do sądu koleżeńskiego wnioski o wydalenie z ugrupowania. W piątek z kolei poinformowano, że decyzją krajowego sądu koleżeńskiego Bielan oraz poseł Kamil Bortniczuk zostali wykluczeni z Porozumienia z powodu wielokrotnego złamania statutu partii.

Z kolei Bielan i część działaczy Porozumienia stoją na stanowisku, że wykluczenie to jest niezgodne ze statutem partii, a źródłem całej sprawy, jest to że kadencja Gowina jako szefa Porozumienia skończyła się trzy lata temu. W związku z tym Bielan uważa, że przejął obowiązki prezesa Porozumienia jako szef Konwencji Krajowej partii. Uznał tak 4 lutego sąd koleżeński w składzie uznawanym przez część działaczy Porozumienia.

W ubiegły piątek po południu na koncie Porozumienia na Twitterze pojawiło się oświadczenie podpisane przez większość parlamentarzystów partii Gowina, w którym udzielili oni "pełnego poparcia Jarosławowi Gowinowi, jako wybranemu demokratycznie i bez głosów sprzeciwu prezesowi zarządu krajowego naszej partii". (PAP)