Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
9 °C
AAA

Boruszowice: młodzi mężczyźni rozbili BMW i uciekli

Wiadomości
Byli pijani, przewozili nieletniego, a kierowca nie miał uprawnień. Nie dostosował on prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Wszyscy uciekli z miejsca zdarzenia, porzucając rozbity samochód. Kierowca z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

"Wesoła ekipa" jechała w nocy ulicą Kaletańską w Boruszowicach, gdy samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Policjanci tuż przed godziną 3.00 w nocy otrzymali informację o rozbitym samochodzie, jednak na miejscu nie zastali nikogo. W związku z tym, że BMW było całkowicie rozbite, zachodziła obawa zagrożenia życia i zdrowia uczestników. W pojeździe znaleziono umowę kupna-sprzedaży, gdzie właścicielem był znany policjantom 23-latek z Tworoga. Mundurowi udali się we wskazane miejsce zamieszkania właściciela, ale go nie zastali.

W trakcie poszukiwań uczestników na stacji benzynowej w Tworogu policjanci odnaleźli dwóch mężczyzn, którzy byli w rozbitym aucie. Pasażerowie nie mieli poważnych obrażeń ciała. Wśród nich był właściciel auta, który jako kierującego wskazał swojego kolegę, który po zdarzeniu uciekł do domu. Okazało się, że 23-latek "pożyczył" swój samochód koledze, bo sam miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. 22-latka z Brynka, który był kierowcą, wydmuchał 1,5 promila. 

Gdyby tego było mało, przewozili oni w samochodzie nieletniego. 15-latek z Brynka był trzeźwy i przekazano go matce. W wyniku zderzenia kierowca miał obrażenia głowy i nogi i trafił do szpitala w Tarnowskich Górach. To jednak nie wszystko, bo 22-letni kierowca nie miał prawa jazdy. O jego losie zadecyduje teraz sąd.