Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
2 °C
AAA

Beskidy: Dużo śniegu, ale na narty nie pojedziemy

Skocz w Beskidy
Foto: Rafał Czarnuch
W Beskidach pada śnieg, a widoczność jest ograniczona. Na szlakach turystycznych warunki są trudne – poinformował w sobotę ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR Łukasz Skwara. Stoki są zamknięte dla narciarzy, ale w wielu miejscach działają armatki śnieżne.

„W ostatnich godzina spadło średnio 2 cm śniegu. Część szlaków jest nieprzetarta. Jest ślisko. Występują oblodzenia. Temperatury w sobotę rano były ujemne, od -1 st. w dolinach do -7 st. w partiach szczytowych” – powiedział Łukasz Skwara.

Na Babiej Górze do odwołania zamknięty jest szlak żółty zwany Percią Akademicką.

W Beskidach działają koleje linowe, ale tylko dla ruchu turystycznego. W sobotę do tego grona dołączyła „kanapa”, którą można wyjechać z ośrodka Jontek w Korbielowie na Buczynkę. Długość trasy wynosi blisko 1,5 tys. m. W godzinę z kolei może skorzystać 2 tys. osób.

Właściciele ośrodków narciarskich wykorzystują niskie temperatury i dośnieżają trasy, choć z powodu obostrzeń wywołanych epidemią są one obecnie zamknięte dla narciarzy. Chcą być gotowi do ich otwarcia tuż po zakończeniu turystycznego lockdownu.

Turyści, którzy wybiorą się na pieszą wycieczkę, muszą mieć solidne buty. Należy się ubrać adekwatnie do warunków i zabrać ze sobą naładowany telefon komórkowy z aplikacją „Ratunek”. Może ona uratować życie. Trzeba pamiętać, że szybko zapada zmrok i odpowiednio zaplanować wycieczkę.

GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300. (PAP)


Komentarze