Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
6 °C
AAA

Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego: Otrzymałam ultimatum. Rzecznik marszałka: Nieprawda

Wiadomości
Alicja Knast przerywa milczenie i przedstawia własną wersję wydarzeń, które mogą dotyczyć "konfliktu wartości muzeum z wartościami, które prezentują poszczególne ugrupowania polityczne".

Tymczasem Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy marszałka, zapowiedział skierowanie sprawy nieprawidłowości w Muzeum Śląskim do rzecznika dyscypliny finansów publicznych i prokuratury. Do ministra kultury trafi pismo z prośbą o zaopiniowanie odwołania dyrektor Knast ze stanowiska.

Dyrektor Knast uważa, że plany jej odwołania są efektem jej sprzeciwu wobec organizowania w Muzeum Śląskim konwencji politycznych. Nie kwestionuje zarzutów stawianych w wyniku kontroli, jej zdaniem jednak nie są to uchybienia tak poważne, jak sugerują to urzędnicy marszałka. Według niej tę sytuację można opisać znanym powiedzeniem: "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie".

"Przeprowadzona była kontrola, realizowana przez pracowników Wydziału Kontroli Urzędu Marszałkowskiego. Był też przeprowadzony audyt. Wyniki kontroli są powszechnie znane, wyniki audytu będą znane za kilka dni. W jednym i drugim przypadku mówimy o niegospodarności, o rażących naruszeniach różnych ustaw i prawa, w związku z tym - po pierwsze zgłoszenie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych, z drugiej strony będzie przygotowany wniosek do prokuratury" – powiedział w czwartek dziennikarzom rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego Sławomir Gruszka.

Kontrola wykazała m.in. naruszenie przepisów ustawy o finansach publicznych poprzez niepodanie do publicznej wiadomości stawek opłat za wynajmowane powierzchnie zawartych w wydanych przez dyrektora muzeum zarządzeniach wewnętrznych. Dyrektor miała też naruszyć przepisy ustawy o rachunkowości oraz sprawować niewystarczający nadzór nad mieniem placówki w zakresie dysponowania elementami demontowanych wystaw czasowych, z których część trafia do magazynu, a część do utylizacji. Wśród zarzutów jest m.in. niedopilnowanie dostarczenia przez wykonawcę polisy ubezpieczającej dzieło. Według dyrektor Knast, chodzi tu o kwotę 2 tys. zł, a placówka zamierza nałożyć za ten brak na wykonawcę znacznie przewyższające tę kwotę kary umowne. Dyrektor miała też naruszyć przepisy ustawy o rachunkowości.

Dyrektor Alicja Knast poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach, że w lipcu otrzymała prośbę o zarezerwowanie terminu konferencji poświęconej Programowi dla Śląska z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, kandydującego wówczas do Sejmu z katowickiej listy PiS. Dyrektor uznała to wydarzenie za element kampanii wyborczej i początkowo nie zgodziła się na użyczenie przestrzeni muzealnej na ten cel.

"Partie polityczne mają swoje programy i swoje wartości. To nie zawsze są wartości muzeum, w związku z tym może dojść do sytuacji, gdzie dojdzie do konfliktu wartości muzeum z wartościami, które prezentują poszczególne ugrupowania polityczne. W związku z tym my nie możemy legitymizować pewnych wartości, których nie jesteśmy subskrybentami" – powiedziała.

Ostatecznie jednak konwencja odbyła się w Muzeum Śląskim, co dyrektor tłumaczyła w czwartek następująco: "Otrzymałam ultimatum – jeśli odbędzie się konferencja, to będziemy rozmawiać o rozwoju muzeum, i zgodziłam się". Chodzi tu o trzeci i ostatni etap prac adaptujących na cele muzealne obiekty kopalni Katowice, na miejscu której powstało Muzeum Śląskie. Koszt prac wyceniono na 117 mln zł.

Sławomir Gruszka zaprzeczył takim ustaleniom, wskazując, że w tym czasie marszałek województwa kilkakrotnie spotykał się z dyrektor Muzeum Śląskiego podczas roboczych spotkań dotyczących placówki. Dyrektor Knast pytana w czwartek przez dziennikarzy, czy plany jej odwołania traktuje jako zemstę za sprzeciw wobec konwencji politycznej w muzeum, zaprzeczyła.

"Odczytuję to jako konsekwencję wydarzeń i różnicę zdań pomiędzy Urzędem Marszałkowskim a Muzeum Śląskim w sposobie postrzegania instytucji – jej roli, jej zadań, wykorzystywania infrastruktury. Ta różnica jest bardzo duża, w związku z tym konsensusu nie dało się wypracować" – powiedziała. Alicja Knast mówiła też o presji ze strony samorządu województwa.

"Wydaje mi się, że jest silna, że żaden z kolegów dyrektorów takiej nie ma. Myślę, że jesteśmy w bardzo wyjątkowej sytuacji” – powiedziała. Wśród przykładów wymieniła kierowane do niej pretensje, kiedy udzieliła dziennikarzom na ich prośbę informacji o stratach w zieleni wyrządzonych podczas przygotowań do defilady Wojska Polskiego 15 sierpnia w Katowicach. Skrytykowano ją również – jak relacjonowała – za zaproszenie dzieci za symboliczną opłatą do muzeum w czasie wiosennego strajku nauczycieli. "Użycie przez nas w informacji na ten temat słowa strajk uznano za postawienie się po jednej ze stron tego sporu" – powiedziała.

Alicja Knast została powołana na stanowisko dyrektora Muzeum Śląskiego w 2014 r. bez konkursu, w trudnej sytuacji tej placówki. Wobec opóźnień i trudności budowy nowej, podziemnej siedziby muzeum na trudnym terenie dawnej kopalni pojawiło się zagrożenie utraty pieniędzy z Unii Europejskiej pozyskanych na tę inwestycję, jeśli nie zostanie ona w określonym terminie udostępniona zwiedzającym. Dyrektor Knast doprowadziła do otwarcia Muzeum Śląskiego w czerwcu 2015 r. Unikalny charakter nowej siedziby muzeum zaowocował nagrodami architektonicznymi, a za działalność wystawienniczą i edukacyjną muzeum i dyrektor również przyznawano w ostatnich latach nagrody.

(PAP)


Komentarze