Tusk w Mikołowie. Marcin Horała uważa, że szef PO kłamie w sprawie CPK

Csm DSC 9069 43af3e3994
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Przyjazd Donalda Tuska do Mikołowa wzbudził wiele emocji. Przewodniczący PO rozmawiał z mieszkańcami o pobocznym projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego - linii nr 170 kolei dużych prędkości. Jej warianty przewidują wywłaszczenia terenów od Katowic, przez powiat mikołowski aż do granicy z Czechami.

DONALD TUSK W MIKOŁOWIE:

Donald Tusk odwiedził gospodarstwo rolne przy ul. Łącznej w Mikołowie-Mokrym. Jeden z wariantów budowy linii kolei dużych prędkości do Centralnego Portu Komunikacyjnego zakłada wyburzenie tego gospodarstwa i wysiedlenie rodziny. Właśnie o CPK i wyburzeniu domów rozmawiał Tusk z rolnikami oraz mieszkańcami Mikołowa. Wysłuchał uwag i próśb skierowanych do niego i całej opozycji. 

Mieszkańcy Mikołowa dopytywali Donalda Tuska o to, co zrobi jeżeli za rok przejmie władzę w Polsce. Tusk nie zadeklarował zakończenia prac nad całym projektem CPK. Stwierdził, że w przypadku wygranej w wyborach, jego partia wstrzyma projekt i przeprowadzi audyt. W ten sposób chciałby sprawdzić ile wydano na to pieniędzy i kto je otrzymał. Dopiero później można stwierdzić, czy Centralny Port Komunikacyjny i projekty poboczne mają sens.

Kilka osób podkreśliło, że pieniądze oferowane za wywłaszczenia mogą być za małe. Podobne obawy mają mieszkańcy innym gmin, którzy mogą zostać "wysiedleni" z powodu budowy linii nr 170 kolei dużych prędkości do CPK. Innym powodem ich sprzeciwu jest możliwość "przymusowego wywłaszczenia", które zmusi ich do przeprowadzki, a ostatecznie ani CPK, ani linia kolej dużych prędkości nie powstaną. 

- Problem polega na tym, że w ocenie wszystkich ekspertów jest to jakiś pomnik arogancji i ignorancji - powiedział Donald Tusk w Mikołowie. - Nie mam dzisiaj możliwości zablokowania tej ustawy. Zrobimy jak najszybszy audyt, żeby ostatecznie rozstrzygnąć czy CPK ma sens - dodał był premier.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej przyznał także, że mamy w Polsce dobrze prosperujące lotniska regionalne i projekt CPK nie jest potrzebny. Stwierdził, że taka centralizacja ruchu komunikacyjnego może zagrozić bezpieczeństwu kraju. Tusk wspomniał, że za jego rządów władza potrafiła porozumieć się z ludźmi w przypadku wywłaszczeń m.in. przy budowie autostrad. 

- Nie przyjeżdżałbym tutaj, gdybym miał w głowie inne plany. Jedną z pierwszych decyzji będzie zatrzymanie i sprawdzenie sensu tej inwestycji - zapowiedział Tusk w Mikołowie. Szef PO obiecał mieszkańcom, że Senat zablokuje ustawę umożliwiającą wywłaszczenia pod projekty CPK. A jeżeli to nie pomoże, to zachęcił do protestowania przed Pałacem Prezydenckim.

Spotkanie Donalda Tuska z mieszkańcami Mokrego skomentował na Twitterze Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK. Stwierdził, ze szef Platformy Obywatelskiej kłamał. - Poznać, że Donald Tusk kłamie, po tym, że otwiera usta. W Mikołowie pochylał się nad rzekomą „krzywdą” osób, które będą wywłaszczane. Jednocześnie opozycja prowadzi w Sejmie obstrukcję ustawy, która takim osobom gwarantuje odszkodowanie 120-140% wartości rynkowej nieruchomości - napisał Horała. Jeden z użytkowników w odpowiedzi do wpisu ministra stwierdził, że nikt nie rozmawia z mieszkańcami. Jako przykład podał Orzesze, gdzie przeprowadzono wszystkie możliwe warianty kolei dużych prędkości. Horała stwierdził, że to też kłamstwo - Dla tego odcinka (jak i dla każdego) odbywa się kilkadziesiąt spotkań konsultacyjnych zarówno z mieszkańcami jak i JST - odpowiedział minister.

Wystąpienie Tuska skrytykował również szef portalu TVP Info, Samuel Pereira. Stwierdził, że Tusk wspiera niemieckie interesy - Donald Tusk wspiera protesty przeciwko CPK, dużemu projektowi komunikacyjnemu, którego nie chcą Niemiec. A później zdziwiony, że wyborcy mają go za polityka realizującego niemieckie interesy - napisał dziennikarz.

CAŁE SPOTKANIE I KONFERENCJA PRASOWA;

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 46.2µg/m3 PM2.5: 39.4µg/m3