Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
24 °C
AAA

Trzęsienie ziemi w Chorwacji. Piekło reprezentanta Polski!

Wiadomości
Reprezentant Polski, były piłkarz Górnika Zabrze, obecnie grający w barwach Dinama Zgrzeb, Damian Kądzior przeżył chwile grozy podczas dzisiejszego trzęsienia ziemi jakie nawiedziło stolicę Chorwacji

"Tak po szóstej obudziła mnie z krzykiem przerażona żona. W sypialni wszystko się trzęsło, obrazy pospadały ze ściany. Rozbiło się m.in. pamiątkowe zdjęcie z naszego ślubu. W kuchni pospadały naczynia. Nigdy wcześniej nie byłem świadkiem takiej sytuacji. Byłem przerażony, nigdy się tak nie bałem. Huk był taki, jakby nastąpiła kulminacja grzmotów podczas burzy. Wyjrzałem szybko za okno i zobaczyłem grupę ludzi, którzy opuścili mieszkania"- relacjonował dla Interii Damian Kądzior.

Jak poinformował piłkarz, klub nakazał zawodnikom opuszczenie mieszkań i udanie się w miejsce, gdzie nie ma budynków.

Według relacji Kądziora, jego budynek nie ucierpiał, poza odpadnięciem tynku. Zapewnił, że jego rodzina jest bezpieczna.

"Najpierw koronawirus, a teraz trzęsienie ziemi. Dużo tych nieszczęść. Oby to było ostatnie. Tak się zastanawiam, czy to nie jest jakiś znak, żebyśmy się opamiętali i zaczęli dbać o ziemię" - podkreślił polski piłkarz w rozmowie z Interią.

Damian Kądzior w zeszłym sezonie reprezentował barwy Górnika Zabrze skąd za ok milion euro przeniósł się do ligi chorwackiej. W ostatnich miesiącach piłkarz mógł też liczyć na regularne powołania do kadry prowadzonej przez Jerzego Brzęczka i był poważnym kandydatem do wyjazdu na Mistrzostwa Europy, które miały odbyć się w tym roku. Jak wiadomo turniej, ze względu na epidemie koronawirusa, został przesunięty na następny rok. 

źródło: sport.interia.pl/własny

foto: sport.pl


Komentarze