Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
9 °C
AAA

Raków Częstochowa za słaby na Piast! Fornalik znów triumfuje!

Wiadomości
Z piekła do nieba - tak podsumował mecz spiker Piasta Gliwice. I miał sporo racji. Gospodarze przegrywali przez dłuższy czas, ale ostatecznie cieszą się z kompletu punktów.

Mecze klubów z województwa śląskiego – kiedyś to był regularny obraz polskiej Ekstraklasy. Dzisiaj to tylko rarytas. W ten piątkowy wieczór mogliśmy obserwować wreszcie bój drużyn z naszego regionu. Do Gliwic na mecz z tamtejszym Piastem przyjechał Raków Częstochowa. Obie drużyny przed 9. kolejką znajdowały się w środku tabeli, a dzieliły je jedynie 2 punkty.

Spotkanie zaczęło się od wysokiego C. Już w 6. Minucie Raków rozmontował obronę gliwiczan. Szczepański przyjął piłkę na granicy spalonego. Wbiegł z nią w pole karne i ściągnął na siebie uwagę bramkarza Piasta Frantiska Placha. Wówczas zagrał do Felicio, który skierował futbolówkę do pustej bramki.

Piast szybko wykreował sobie dwie okazje, które mogły zakończyć się wyrównującą bramką. Jednak nie wykorzystał swoich szans. Dalej mecz tracił zarówno na tempie, jak i na jakości. Do końca pierwszej połowy kibice obserwowali raczej festiwal nieudanych podań niż skutecznych akcji ofensywnych.

Można wysunąć nawet wniosek, że cheerleaderki, które wystąpiły podczas przerwy, ruszały się lepiej niż piłkarze Waldemara Fornalika. Do podobnych wniosków doszły trybuny, które w sposób niekulturalny dały do zrozumienia, że Piast ma wreszcie zacząć grać poważną piłkę.

Niestety te techniki motywacyjne nie podziałały na gospodarzy. Na początku drugiej połowy to Raków znów był bliżej strzelenia gola, ale Daniel Bartl trafił w poprzeczkę z najbliższej odległości.

Aż wreszcie w 74. Minucie najpierw Felix, a następnie Holubek mieli swoje szanse, ale Raków praktycznie całym swoim składem zasłonił dostęp do bramki. W sumie padły 4 strzały w ciągu kilku sekund, które powinny zakończyć się bramką. Ale chwilę później sędzia Wojciech Myć zdecydował o wideoweryfikacji, po której podyktował rzut karny dla Piastunków za rękę w polu karnym Igora Sapały – który przy okazji zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Gerard Badia wykorzystał pewnie jedenastkę. Ale to nie był jeszcze koniec. Już w 80. minucie po uderzeniu Patryka Tuszyńskiego jeden z piłkarzy Rakowa zdobył bramkę samobójczą. Wynik nie uległ zmianie. Piast po tej wygranej ma 14 punktów na koncie. Raków zaś zostaje w tyle z 9 oczkami.

FOT. PAP


Komentarze