Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
3 °C
AAA

Górnicy wynoszą maski z kopalń na handel?

Wybory2020
Górnicy z kopalń Polskiej Grupie Górniczej są baczniej sprawdzani przy wejściach i wyjściach z pracy. Dlaczego? Wszystko przez maski filtrujące, których cena na rynku ostatnio wzrosła wielokrotnie w związku z koronawirusem. Jeden z górników z Bielszowic miał zostać przyłapany na wynoszeniu dużej liczby masek. Pracodawca może teraz wyciągnąć wobec niego konsekwencje.

Z powodu rosnącej paniki spowodowanej epidemią koronawirusa, w wielu aptekach zabrakło maseczek filtrujących, które mogą działać antywirusowo. Dlatego ich ceny np. w Internecie wzrosły nawet o kilkaset procent. Jeszcze dwa miesiące temu mogliśmy je kupić bez problemu nawet za kilkanaście złotych. Teraz nawet zwyczajne maski sprzedawane są za 100 złotych i więcej. 

CZYTAJ TAKŻE - Koronawirus sieje spustoszenie w portfelach

Maski mogą być teraz dosyć dochodowym interesem. Nic więc dziwnego, że niektórzy mogą skusić się na to, zwłaszcza jeżeli mają do nich dostęp - na przykład na kopalniach.

To właśnie z tego powodu Polska Grupa Górnicza wzmożyła kontrole pracowników. Potwierdza to rzecznik PGG, Tomasz Głogowski, chociaż zaznacza, żeby nie nazywać tego kontrolami - Wzmożono sprawdzenie, czy przedmioty na kopalniach są wykorzystywane w odpowiedni sposób - komentuje. PGG również nie potwierdza, aby na jakiejś kopalni doszło do "kradzieży" masek. Tomasz Głogowski w rozmowie z nami uspokaja również, że masek ochronnych nie powinno zabraknąć dla pracowników. Mimo że ich producenci sygnalizują możliwy niedobór materiałów.


Komentarze