Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
2 °C
AAA

Gliwice, Chorzów i Tychy nie otworzą żłobków i przedszkoli 6 maja

Władze Gliwic, Chorzowa i Tychów nie otworzą żłobków i przedszkoli 6 maja – poinformowały w czwartek tamtejsze samorządy.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę, że od 6 maja dopuszczona będzie możliwość otwarcia żłobków i przedszkoli, ostateczną decyzję pozostawiono jednak organom prowadzącym te placówki.

"Nie możemy jednak odpowiedzialnie podjąć jej w tak krótkim czasie. Mamy do czynienia jedynie z deklaracją z konferencji prasowej, bez oparcia w przepisach (rozporządzeniach). Otrzymaliśmy wytyczne w formie niepodpisanej ulotki, dotyczące organizacji opieki w żłobkach i przedszkolach" – powiedział w czwartek prezydent Gliwic Adam Neumann.

Decyzja o otwarciu żłobków i przedszkoli w tym mieście zapadnie po konsultacjach z rodzicami oraz sprawdzeniu możliwości zapewnienia opieki zgodnej z wytycznymi, w ścisłej współpracy z sanepidem. W najbliższych dniach dyrektorzy żłobków i przedszkoli będą kontaktować się z rodzicami swoich podopiecznych i sprawdzać, ilu z nich jest zainteresowanych posłaniem dzieci do placówek.

"Bezpieczeństwo mieszkańców, w szczególności tych najmłodszych, jest dla nas najważniejsze, dlatego decyzję o otwarciu żłobków i przedszkoli w naszym mieście podejmiemy w przyszłym tygodniu, po uzyskaniu m.in. informacji o tym, jak poszczególne placówki będą w stanie w bezpieczny sposób zorganizować opiekę oraz ilu rodziców będzie chciało posłać swoje dzieci do żłobków i przedszkoli" – zapowiedział w czwartek prezydent Tychów Andrzej Dziuba.

Władze miasta czekają także na szczegółowe rekomendacje i opinie w tej sprawie Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tychach.

"Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu rodzin zamknięcie żłobków i przedszkoli, szczególnie w przypadku, gdy rodzice pracują, jest bardzo dużym utrudnieniem, ale nie możemy narażać zdrowia maluchów, ich rodziców i pracowników instytucji oświatowych" – podkreślił prezydent Dziuba.

"Dopóki nie będziemy w stanie zagwarantować dzieciom bezpieczeństwa, nie otworzymy żłobków ani przedszkoli w Chorzowie" – deklarują z kolei władze Chorzowa. "Decyzja rządu o możliwości otwarcia tych placówek już 6 maja jest dla mnie absurdalna. Wielu ekspertów mówi, że wciąż jesteśmy przed szczytem zachorowań na koronawirusa, a województwo śląskie niemalże przoduje w liczbie osób zakażonych. Jak w takiej sytuacji otwierać żłobki czy przedszkola, narażając na utratę zdrowia nie tylko dzieci, ale też dorosłych?" – zastanawia się prezydent tego miasta Andrzej Kotala.

"Trudno oczekiwać zachowania dystansu dwóch metrów pomiędzy kilkulatkami albo pomiędzy pracownikami a dzieckiem w żłobku, kiedy trzeba je przewinąć. Skandaliczny jest także tryb, w którym jesteśmy o decyzjach rządowych informowani. Przecież żłobki i przedszkola były przez długi czas zamknięte – trzeba te miejsca zdezynfekować i zbadać ponownie wodę. Należy też zastosować wytyczne, a do tego – moim zdaniem – niezbędny jest wcześniejszy audyt każdej placówki wraz z pracownikiem sanepidu. Na tę chwilę nie widzę zupełnie możliwości otwarcia żłobków i przedszkoli. Zwłaszcza że rząd przedłużył zasiłki dla rodziców do 24 maja. Rozważamy otwarcie żłobków i przedszkoli w Chorzowie najwcześniej 18 maja" – dodał prezydent Chorzowa.

Wcześniej również prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zdecydował, że 6 maja w mieście nie zostaną otwarte żłobki i przedszkola ze względu na wysoki poziom zakażeń koronawirusem w woj. śląskim. Prezydent Katowic Marcin Krupa także podjął taką decyzję, tłumacząc to rosnącą dynamiką zakażeń wirusem SARS-CoV-2 w mieście. Zaproponował częściowe otwieranie tych placówek od 18 maja, jeśli sytuacja epidemiczna na to pozwoli. (PAP)

Foto: PAP


Komentarze