Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
-1 °C
AAA

Emilewicz o słowach J. Kaczyńskiego do opozycji w Sejmie: nie słyszałam ich dokładnie

Wiadomości
Jest akcja, jest reakcja; pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka - podkreśliła wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz odnosząc się do czwartkowych wydarzeń w Sejmie. Jednocześnie dodała, że nie słyszała co dokładnie powiedział wówczas do opozycji prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Podczas czwartkowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w pewnym momencie szef PO Borys Budka zwrócił się do ministrów i polityków PiS, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którzy rozmawiali przy ławach rządowych, aby usiedli. "To nie jest pana folwark panie prezesie" - mówił Budka do Kaczyńskiego. Wicepremier Piotr Gliński odparł, że wotum nieufności, to "hucpa i skandal". Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki zwracał uwagę Budce.

Nowacka powiedziała, że "ma wrażenie, iż pan poseł Kaczyński nazwał nas hołotą". Budka napisał na Twitterze, że w czasie wystąpienia posłanki Nowackiej "Kaczyński nazywa posłów opozycji chamską hołotą". "Prawdziwa twarz PiS. Buta i arogancja" - napisał szef PO.

O to, jakie słowa do opozycji powiedział prezes Jarosław Kaczyński, pytana była w piątek w TVN24 wicepremier Emilewicz, która stała obok prezesa PiS, kiedy ten zwracał się do opozycji.

"Usłyszałam najpierw pokrzykiwania z trybuny sejmowej, na którą wtargnął Borys Budka, krzycząc coś do nas wszystkich, kiedy nikogo nie obrażając po prostu rozmawialiśmy ze sobą. To były pierwsze głosy, które słyszałam: +skandal, dlaczego rozmawiamy+. Te głosy słyszałam przede wszystkim. No jest akcja, jest reakcja. Pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka" - powiedziała w TVN24 Emilewicz.

Wicepremier dopytywana była, czy prezes Kaczyński krzyknął do opozycji - tak, jak ona twierdzi - "hołota". "Ja nie słyszałam, ponieważ zaczęło głośniej mówić kilku ministrów i towarzyszących mi w tej rozmowie. Więc nie wiem, co dokładnie powiedział pan prezes. Przede wszystkim rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy z Łukaszem Szumowskim o tym, co będzie za chwileczkę mówił z trybuny sejmowej. I na tym się koncentrowaliśmy" - zaznaczyła Emilewicz. Jej zdaniem, "powinniśmy nieco uspokoić poziom dyskusji i temperatury tej dyskusji na mównicy i wokół mównicy sejmowej".

Emilewicz była pytana, czy w rządzie jest plan powrotu do restrykcji w momencie, kiedy będą nowe ogniska koronawirusa.

"Dzisiaj takich planów nie ma. Dziś mamy, myślę, sytuację pod kontrolą. Nie dyskutujemy na temat zamykania czegokolwiek. Dziś dużo więcej wiemy o kornawirusie. I jesteśmy mocno, myślę, przygotowani - nasze służby sanitarne, służby ochrony zdrowia. Nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja jesienią. Z czym przyjdzie nam się mierzyć, kiedy będziemy mieć do czynienia z wirusem grypy normalnej, corocznej. Ale wiemy znacznie więcej o koronawirusie. Będziemy w stanie sprostać kolejnym wyzwaniom. Dzisiaj nie ma żadnych planów dotyczących restrykcji" - powiedziała minister. (PAP)


Komentarze