Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
-5 °C
AAA

Remisy GKS-u Tychy i Zagłębia. Porażka Jastrzębia

#Regionalna piłka
Jak spisały się w ten weekend kluby z woj. śląskiego w Fortuna 1 Lidze? Niezbyt dobrze.

Arka Gdynia - GKS Bełchatów 1:2 
 

Gdynianie po efektownej wygranej w Nowym Sączu chcieli podtrzymać serię. Ta sztuka jednak się nie udała. Goście na prowadzenie wyszli w 20. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Przemysław Zdybowicz. W 51. minucie ten sam zawodnik zdobył kolejnego gola i niespodzianka była coraz bliżej. Drużyna z Bełchatowa mogłą podwyższyć prowadzenie, jednak brakowało szczęścia lub dobrze interweniował bramkarz. W 74. minucie rzut karny na bramkę wykorzystał Juliusz Letniowski i u gospodarzy odżyła nadzieja, jednak tylko na tyle było stać Arkę w piątek. 

Chrobry Głogów - Stomil Olsztyn 3:0 

Wydawało się w pierwszej połowie, że to goście są blisko zdobycia bramki, jednak po jednym ataku rzut karny wywalczyli gospodarze, którzy wykorzystali ten stały fragment gry i na przerwę schodzili z prowadzeniem. W 62. minucie kapitalną akcją w polu karnym Stomilu popisał się Mikołaj Lebedyński, który później pewnym strzałem pokonał Skibę. Wynik meczu z rzutu karnego ustalił Maksymilian Banaszewski i to gospodarze mogli cieszyć się z wygranej. 

GKS Jastrzębie - ŁKS Łódź 0:3 

ŁKS nie zatrzymuje się. Tym razem łodzianie wygrali w Jastrzębiu. W 18. minucie Antonio Dominguez zdobył kapitalną bramkę z dystansu, a do przerwy żadna bramka już nie padła. Goście ponownie przyśpieszyli w 76. minucie. Tomasz Nawotka wykorzystał błąd Mariusza Pawełka i było już niemal pewne, że ŁKS wygra kolejne spotkanie. W końcówce meczu wynik ustalił z rzutu karnego Łukasz Sekulski. 

Puszcza Niepołomice - Odra Opole 1:0 

Pierwsza połowa w Niepołomicach zakończyła się bezbramkowym remisem. W 66. minucie Odra była bardzo blisko objęcia prowadzenia, ale Bonecki trafił prosto w bramkarza, a gospodarze wykorzystali to chwilę później, kiedy na listę strzelców wpisał się Jakub Serafin. Puszcza wygrała zatem czwarty domowy mecz, a Odra zanotowała drugą porażkę z rzędu. 

Widzew Łódź - Apklan Resovia 2:0 

W pierwszej połowie w Łodzi działo się bardzo wiele, jednak obie drużyny były nieskuteczne. Pierwszy gol padł dopiero w 65. minucie, kiedy to Patryk Mucha w sytuacji sam na sam umieścił piłkę w bramce. Pomocnik Widzewa na boisku zameldował się dosłownie kilkadziesiąt sekund przed bramką. Pod koniec meczu wynik ustalił Marcin Robak, który sfinalizował składną akcję gospodarzy. 

Radomiak Radom - Zagłębie Sosnowiec 0:0

W debiucie na ławce Zagłębia Kazimierz Moskal zdobył jeden punkt. W 19. minucie goście mogli przegrywać, bo piłka znalazła się w ich bramce, ale sędzia odgwizdał faul na bramkarzu. Pod koniec pierwszej połowy Filip Karbowy trafił w słupek. W 62. minucie Damian Jakubik dostał czerwoną kartkę i gospodarze grali w osłabieniu, czego nie wykorzystali goście i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. 

Korona Kielce - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (1:0)

Mniej udany debiut zanotował Dariusz Dudek na ławce Sandecji, która przegrała w Kielcach. W 19. minucie Wiktor Długosz po akcji na skrzydle oddał piłkę do Jacka Kiełba, a ten pokonał golkipera gości. Tuż przed przerwą zagotowało się w polu karnym gospodarzy, jednak goście nie potrafili zdobyć gola. Po wznowieniu gry Michał Walski był bliski wykorzystania błędu bramkarza gospodarzy, jednak jeden z obrońców w ostatniej chwili przybył z pomocą. 

Miedź Legnica - Bruk-Bet Termalica 2:3

Szalony mecz miał miejsce w Legnicy. Emocje rozpoczęły się w drugiej połowie, kiedy padły wszystkie bramki. Najpierw na prowadzenie gości wyprowadził Kacper Śpiewak, a chwilę później był już remis, kiedy to Szymon Matuszek po rzucie rożnym główką skierował futbolówkę do bramki. Taki stan nie trwał jednak długo, bo Śpiewak był faulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Piotr Wlazło, który... kilka minut później faulował we własnym polu karnym i znowu był remis. W 77. minucie Martin Zeman kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego znów dał "Słonikom" prowadzenie, a Miedź mogła wyrównać w doliczonym czasie gry, kiedy ponownie otrzymała rzut karny. Tym razem jednak Tomasz Loska wyczuł Kamila Zapolnika i zapewnił swojej drużynie komplet punktów. 

Górnik Łęczna - GKS Tychy 1:1

W Łęcznej gole padły również w drugiej połowie. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 54. minucie, kiedy piłkę w bramce umieścił Kalinkowski. Goście wyrównali bardzo szybko, kiedy w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Nedić. Gospodarze próbowali do ostatnich sekund zdobyć gola na wagę trzech punktów, ale się im to nie udało. 

materiał prasowy


Komentarze