Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
0 °C
AAA

To koniec Ruchu Chorzów? Prezydent Kotala ma dość kibiców?

Wiadomości
rptnb
Czy 12 września będzie sądnym dniem dla Ruchu Chorzów? Dzisiaj na sesji Rady Miasta ma rozpocząć się dyskusja na temat budowy nowego stadionu. Do tego prezydent Andrzej Kotala ma spotkać się ze Zdzisławem Bikiem.

Tydzień temu podczas manifestacji kibiców Ruchu Chorzów prezydent Andrzej Kotala obiecał, że na najbliższej sesji Rady Miasta zostanie poruszony temat budowy nowego stadionu. Spotkanie radnych rozpocznie się dzisiaj o godzinie 15. Według oficjalnego harmonogramu czwartym punktem obrad ma być prezentacja dot. stanu finansów Miasta Chorzów - Stadion nie ma być tylko dla piłkarzy. On ma na siebie zarabiać. Ma być centrum kultury, a nawet ma służyć do celów politycznych - podkreśla wiceprezes Ruchu Chorzów Marcin Waszczuk.

Jednak sesja jest tylko wątkiem pobocznym tego dnia. Jak informuje dziennik Sport, Andrzej Kotala ma spotkać się ze Zdzisławem Bikiem - drugim największym akcjonariuszem Ruchu Chorzów SA. Panowie będą rozmawiać o przyszłości klubu. Nieoficjalnie mówi się, że prezydent jest gotów zlikwidować spółkę. Oznaczałoby to spełnienie żądań środowiska kibicowskiego, które od dłuższego czasu domaga się "pełnego resetu" Ruchu Chorzów. Aby spółka została zlikwidowana, muszą zgodzić się na to pozostali akcjonariusze, w tym Bik, który dalej liczy na to, że uda się wszystko uratować. Do tego wszystkiego dochodzi wypłacenie rekompensat itp.

Śmiało mogę powiedzieć, że jest to niepoważne. Prezydent już wcześniej mówił o tym, że nie będzie dawał więcej pieniędzy na Ruch i chce zlikwidować spółkę (...) Ruch to marka. Jeżeli nie myśli się o tym, to wszystko się rozleci. Do tego wierzyciele zostaną z niczym”

Marcin Waszczuk, wiceprezes Ruchu chorzów

Czy do spotkania oficjalnie dojdzie - nie wiadomo. Na pewno kibice nie otrzymali żadnego zaproszenia do tych rozmów. Warto zaznaczyć, że władze miasta nie wypłaciły Ruchowi transzy za promocję w sierpniu. Z tego powodu pracownicy nie dostali wypłat za poprzedni miesiąc - Nie otrzymaliśmy jeszcze zapłaty za sierpień. W ten sposób nie możemy wyrównać pierwszy raz od dawna zaległości wobec piłkarzy, pracowników i trenerów- podkreśla wiceprezes klubu.


Komentarze