Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
20 °C
AAA

Pracodawcy branży beauty będą zwalniać pracowników? To skutki pandemii

Wiadomości
Fot. Pixabay
W związku ze skutkami pandemii, co czwarty pracodawca branży beauty planuje zwolnienia pracowników - wynika z badania przeprowadzonego przez platformę analityczno-badawczą UCE RESEARCH. Blisko połowa nie planuje żadnych zwolnień, jedna trzecia jeszcze nie podjęła decyzji.

Z badania przeprowadzonego w 2. i 3. tygodniu kwietnia wynika, że 24 proc. właścicieli salonów piękności planuje zwolnić część swoich pracowników. 48,7 proc. respondentów nie zamierza tego zrobić, a 27,3 proc. jeszcze nie zdecydowała.

Jak podał główny analityk UCE RESEARCH Krzysztof Zych, blisko 27 proc. pracodawców, którzy deklarują redukcje, najczęściej planują zwolnić ponad 60 proc. załogi. Co piąty wskazuje redukcję na poziomie 10 proc., natomiast 18 proc. pracodawców zwolni od 50 do 60 proc. pracowników. "Jeżeli faktycznie dojdzie do przewidywanych redukcji, to ogromna ilość zwolnionych osób będzie miała poważne problemy ze znalezieniem pracy przynajmniej do końca tego roku" - ocenił.

Według lidera grupy wsparcia Beauty Razem Michała Łenczyńskiego, to są dramatyczne statystyki nie tylko dla pracowników.

Stanowią również zapowiedź upadłości wielu firm. W przypadku redukcji zatrudnienia przedsiębiorcy będą musieli zwrócić środki pomocowe, które spożytkowali na walkę o przetrwanie, gdy jeszcze nie spodziewali się drugiego lockdownu

 - wskazał.

Jak dodał, oczywiste jest, że część salonów wycofa się z rynku. "Szacujemy, że w samym kwietniu br. strata całej branży wyniosła blisko 4 mld zł" – podał Łenczyński.

Według niego, firmy są prowadzone w poczuciu skrajnej niepewności.

Okres pomiędzy lockdownami wcale nie był łatwy dla branży, w najlepszych miesiącach obrót był niższy o 30 proc. od tego sprzed pandemii. Gdy w marcu br. nastąpiła już pewna poprawa, przedsiębiorców zaskoczyło drugie zamknięcie

 - zaznaczył.

Zdaniem Zycha, fakt, że przedsiębiorcy zapowiadają redukcje przekraczające 60 proc., najdobitniej świadczy o tym, jak duże straty ponieśli. "Rząd powinien przygotować dodatkowy plan pomocowy dla tych pracodawców, którzy muszą zwolnić pracowników" - ocenił.

Jak wskazał Łenczyński, warto zliberalizować obecną Tarczę 9.0 o zniesienie wymogu identyfikacji PKD przez REGON. "Powinna przecież liczyć się realnie prowadzona działalność i jak najszybciej konieczna jest aktualizacja regulaminu umorzenia PFR 1.0 o obiecane zamknięte PKD, powinny się też rozpocząć prace nad Tarczą 3.0 PFR" – podkreślił.

Badanie zostało przeprowadzone w kwietniu br. przez UCE RESEARCH i SYNO Poland metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 870 przedsiębiorców, pochodzących z grupy wsparcia Beauty Razem. Obecnie należy do niej blisko 57 tys. członków.

W środę minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że od 1 maja mają obowiązywać jednolite zasady bezpieczeństwa w całym kraju, to ozcznacza, że salony fryzjerskie i kosmetyczne w 5 województwach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim, łódzkim oraz opolskim znowu są otwarte.

(PAP)


Komentarze