Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
2 °C
AAA

Związkowcy przygotowują własny projekt umowy społecznej dla górnictwa

Do końca tygodnia związkowcy przygotują własny projekt umowy społecznej, która ma określić szczegóły transformacji górnictwa węgla kamiennego. Strona społeczna krytycznie przyjęła projekt przedstawiony w grudniu przez przedstawicieli rządu.

W środę związkowcy, szefowie spółek węglowych i przedstawiciele rządu wznowili w Katowicach rozmowy na temat umowy społecznej dotyczącej górnictwa, która ma być przedstawiona do notyfikacji w Komisji Europejskiej.

Dynamika rozmów będzie zależała od obu stron. Zakładam, że dzisiaj otrzymamy propozycję strony społecznej i wrócimy do tych rozmów po przeanalizowaniu tej propozycji”

powiedział przed rozpoczęciem spotkania pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.

„Sądzę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby dojść do porozumienia” – dodał wiceminister, pytany, czy jego zdaniem możliwe będzie podpisanie umowy społecznej w lutym.

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz ocenił przed rozmowami, że projekt umowy przedstawiony związkowcom w połowie grudnia przez stronę rządową jest – jak to ujął – „do kitu”.

Strona społeczna pracuje obecnie nad własnym projektem, który ma być gotowy do piątku, a najdalej – do przyszłego tygodnia. Prawdopodobnie wówczas rozmowy będą kontynuowane.

Nie spodziewamy się, że dzisiaj nastąpią jakiekolwiek rozstrzygnięcia. Oceniliśmy, i dzisiaj w sposób dosadny powiemy to przedstawicielom rządu, że projekt umowy społecznej, który przedstawiło MAP, jest – mówiąc w skrócie – do kitu; nie zamierzamy w ogóle nad nim dyskutować”

powiedział Kolorz, potwierdzając, że związki pracują nad własnym projektem.

„Jesteśmy na etapie opracowywania swojego projektu. On jeszcze potrzebuje pewnych doszlifowań i pewnych uaktualnień. Pewnie dzisiaj zaproponujemy rządowi, żeby spotkanie było bardzo krótkie, techniczne (…) i aby właściwe negocjacje zacząć za tydzień” – poinformował szef regionalnej Solidarności.

Dodał, że umowa społeczna ma być dokumentem „bardzo poważnym, wypełnionym nie tylko ogólną treścią, ale konkretnymi wskazaniami powołania odpowiednich instytucji oraz wskazaniami dotyczącymi finansowania transformacji regionów”, stąd związkowcy potrzebują jeszcze kilka dni czasu na dopracowanie projektu. Ma on być gotowy do piątku – być może już wówczas zostanie on przekazany stronie rządowej.

Projekt przedstawiony wcześniej przez MAP związkowcy uznali za zbyt ogólnikowy oraz w dużej części jedynie powielający to, co uzgodniono wstępnie we wrześniu ub. roku – bez uszczegółowienia poszczególnych zagadnień.

Treść projektu umowy społecznej, zaproponowana przez stronę rządową, została w minionym tygodniu opublikowana przez Radio TOK FM.

W dokumencie mowa m.in. o systemie dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń, z uwzględnieniem mechanizmów mających zapewnić efektywność tego procesu – chodzi o operacyjne i kosztowe mierniki dla każdej kopalni, sposób wyliczenia dopłat oraz kontrolę i weryfikację wykorzystania wsparcia. Warunkiem pomocy publicznej ma być rozpoczęcie likwidacji kopalni zgodnie z przyjętym harmonogramem.

Wstępne daty zamknięcia poszczególnych kopalń znalazły się w załączniku do porozumienia z września ub. roku, nie ma ich natomiast w przedłożonym projekcie umowy społecznej.

W projekcie strony rządowej mowa również o inwestycjach w nisko- i zeroemisyjne źródła wytwarzania energii (np. w Elektrowni Łaziska), powołaniu spółki celowej do projektów z zakresu czystych technologii węglowych (m.in. produkcji paliwa bezdymnego z węgla, możliwego do stosowania w gospodarstwach domowych do 2040 roku) oraz stworzeniu funduszu transformacyjnego.

Projekt MAP gwarantuje też – jak uzgodniono we wrześniu - pracę do emerytury górnikom dołowym i pracownikom zakładów przeróbki węgla, zatrudnionym tam 25 września ub. roku oraz przewiduje pakiet świadczeń socjalnych dla odchodzących z pracy górników i przeróbkarzy, m.in. urlopy przedemerytalne, jednorazowe odprawy pieniężne i przekwalifikowania.

Umowa społeczna ma wejść w życie z chwilą uzyskania zgody Komisji Europejskiej na pomoc publiczną, w tym dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych dla sektora węgla kamiennego. Resort aktywów sygnalizował wcześniej, że w końcu marca chciałby być gotowy do notyfikacji umowy w KE. Jako możliwy termin jej podpisania – po negocjacjach - związkowcy wskazywali drugą połowę lutego.

13 kopalń, których będzie dotyczył dokument, zatrudnia obecnie ok. 56,5 tys. pracowników na terenie 43 gmin. Część zakładów składa się z kilku tzw. ruchów – dawniej samodzielnych kopalń. Zgodnie z porozumieniem z września ub. roku, ostatnia kopalnia węgla energetycznego w Polsce miałaby zostać zamknięta z końcem 2049 roku. (PAP)


Komentarze