Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
15 °C
AAA

W Polsce lepsza przypadkowa ciąża, niż edukacja seksualna

Felietony
Coraz częściej można się przekonać, że w Polsce bardziej opłaca się „wpaść” i mieć nieplanowane jedno dziecko, albo i więcej. Wielu młodych ludzi próbuje ambitnie działać na rynku, czy to przez rozwijanie swoich umiejętności, czy też przez zakładanie biznesów. A potem widzą, że ich dawni znajomi, którzy woleli imprezować i wagarować, żyją sobie bez problemu, bo nie wiedzieli do czego służy prezerwatywa.

Brutalne? I bardzo dobrze. Bo o czym ma myśleć dwudziestokilkulatek, który od rana do wieczora, przez siedem dni w tygodni działa, aby osiągnąć sukces? Gdy widzi jak typowa Karina i Seba nie muszą nic robić. Bo w sytuacji, gdy część społeczeństwa walczy o uratowanie gospodarki, prezydent kraju wychodzi i mówi: 500 plus na dziecko na wakacje! W sumie 3 miliardy złotych…

Tylko skąd te pieniądze? Część da może Unia, ale na resztę ponownie musimy złożyć się wszyscy. Tak działa rynek. Prezydent może powiedzieć starszemu mężczyźnie, że to on i rząd dał 13-emeryturę, ale prawda jest taka, że na emeryturę + złożyli się obywatele, wraz z emerytami, którzy te dodatkowe pieniądze dostali. I to jedyny „plus”, tego programu, iż sami jego beneficjenci muszą się na niego składać.

Sytuacja z programami typu 500+ i z wakacyjnym 500+ jest kompletnie inna. Bo wiele z osób, które z nich korzysta i co gorsza, utrzymują się dzięki nim, nie pomaga w rozwinięciu gospodarki – bo nawet demografia nam nie wzrosła na „plus”. Za to mamy podwyżki cen, kolejne podatki i inne "pierdoły". I kto na tym najbardziej traci? Właśnie ci młodzi ludzie, którzy chcą coś osiągnąć. Którzy chcą coś zrobić dobrego dla kraju. Bo oni nie mają czasu na dzieci i na rodzinę. Pracują ciężko tylko po to, aby ich kolega Seba pochwalił się tym, że będzie mieć dziecko. Bo na lekcję wychowania w rodzinie nie chodził, a nawet jak chodził to prowadził je zapewne katecheta – a wiadomo antykoncepcja to najgorsze zło na świecie.

Ktoś powie, że generalizuję. Tyle, że doszliśmy do momentu, gdy ludzie utrzymujący się z socjalu wyśmiewają się z ludzi pracujących.

I w tym wszystkim gdzieś ponownie pojawia się TVP, które odmówiło emisji reklamy marki prezerwatyw, bo pojawiła się w niej para gejów. Część internautów gratuluje odwagi i pyta się w ogóle, po co gejom gumki. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w Polsce lepsza wpadka niż edukacja seksualna (jakakolwiek).


Komentarze