Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
0 °C
AAA

Strajk Kobiet oszukał kobiety

Felietony
22 października 2020 roku miała rozpocząć się rewolucja. Polki wyszły na ulice większych i mniejszych miast. Chciały wolności i uszanowania ich praw. Co z tego dzisiaj zostało? Odpowiedź jest prosta: Marta Lempart, która zawiodła kobiety.

Mija rok od początku fali protestów związanych ze Strajkiem Kobiet, czyli inicjatywy, która praktycznie nie istnieje. Bo kiedy ostatni raz np. w Katowicach setki lub tysiące kobiet wyszło na ulice, żeby upomnieć się o swoje racje? Było to 8 marca 2021 roku. 

Strajk Kobiet z idei, która zmotywowała setki tysięcy Polaków do wyjścia na ulicę przemienił się w... przybudówkę opozycji. Marta Lempart nie walczy już o kobiety, tylko walczy o interesy polityków związanych z lewą sceną lub Koalicją Obywatelską. Walczy głównie o to, czego chcą... mężczyźni z tych ugrupowań. A może walczy też o swoją karierę polityczna? Przecież wybory zbliżają się wielkimi krokami.

Lempart oszukała tysiące kobiet, które chciały zmian lub utrzymać to, co było dotychczas. Nie ważne czy mają rację, czy nie - w demokracji każdy ma prawo walczyć o swoje. Natomiast Strajk Kobiet niczego nie wywalczył. Trybunał Konstytucyjny nie wycofał wyroku. Władza nie zmieniła prawa. Ba! Nic nie wskazuje na to, żeby władza miała się zmienić, a przecież tego też chciał Strajk Kobiet.

Cały ten ruch tak jak KOD stał się zwykła wydmuszką - mimo że do dzisiaj w niektórych oknach (np. przy Mickiewicza w Warszawie, gdzie mieszka Jarosław Kaczyński) nadal możemy dostrzec znane wszystkim czerwone błyskawice. Kobiety straciły wiarę, przede wszystkim z powodu "swojej liderki". Wszystkie Polki, które chciały zmian i zwrócenia uwagi na swoje problemy, powinny wpisać na swoją czarną listę Martę Lempart.  Ona zmarnowała energię, czas, a w niektórych przypadkach też pieniądze oraz wolność uczestniczek.

Polki nie bały się aresztu czy gazu, natomiast nie zauważyły, że prawie od samego początku ich liderka nie jest osobą godną zaufania. Wystarczy spojrzeć na stronę internetową Strajku Kobiet - ostatni wpis ze stycznia 2021- oraz na jej wywiady i inne wypowiedzi, które bardziej szkodzą niż pomagają. Narzeka na brak środków finansowych i mieszkanie u kogoś, ale zawsze znajdzie czas na wystąpienia u boku zachłannych polityków. Co stało się z 1,5 mln złotych, które zebrało OSK? Tego nie wie nikt. 

Strajk Kobiet miał zmienić Polskę - trąbiły niektóre media. Zmienił nic. Zostały po min jedynie namalowane farbami błyskawice i wulgaryzmy na murach. Niestety to kolejny przykład tego, że ruch obywatelski w Polsce nie potrafi wstać z kolan i wpłynąć na przyszłość tego kraju.


Komentarze