Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
21 °C
AAA

Prezydencie Kotala, twój urząd obalą kibole!

Felietony
cof
Kibice Ruchu Chorzów wypowiedzieli wojnę Andrzejowi Kotali. Prezydent Chorzowa może zrobić tylko jedno: poddać się. Oczywiście, jeżeli chce utrzymać się przy władzy.

W 2011 roku kibice Jagiellonii rozpowszechnili hasło „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Przyśpiewka odnosiła się do postawy ówczesnego premiera wobec kibiców. Po ośmiu latach kibice Ruchu mogą sparafrazować słowa piosenki: „Kotala matole, twój urząd obalą kibole”. Ponieważ kończy się czas panowania prezydenta Chorzowa. 

Pokazała to czwartkowa manifestacja. Fani Ruchu Chorzów mają już dosyć Kotali na stanowisku prezydenta. Nie pomogła mu też konfrontacja z Szymonem Michałkiem przed obliczem ponad tysiąca protestujących. Prezydent był arogancki, pewny siebie, a w pewnych momentach agresywny. Zarzucał kibicom działanie na tle politycznym oraz liczne kłamstwa.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Kotala odprawił kibiców z kwitkiem

Drogi prezydencie! Wszystkie wybory wygrał pan dzięki obietnicom dla kibiców Ruchu Chorzów. To nie jest grupa 10, 100 czy 1000 osób. To jest olbrzymia społeczność w pana mieście. I nie można drwić z takiej siły. A pański czwartkowy występ był niczym innym jak splunięciem im prosto w twarz. 

Nie chodzi o to, czy faktycznie miasto stać na stadion czy nie. Chodzi o pańską prezencję. Od miesiąca było wiadome, że manifestacja odbędzie się 5 września. Wiedział pan też o tym, że do 31 sierpnia miała zapaść decyzja o budowie. Nie dotrzymał pan terminów, które sam obiecał i nie przygotował się na spotkanie z kibicami.

Jedynie co potrafił pan zrobić, to zarzucić organizatorom polityczne gierki. A kibiców nie interesuje jaka formacja rządzi. Wśród nich są konserwatyści, liberałowie, prawacy, lewacy i centracy. Liczy się tylko ich ukochany klub. Pan szczycił się przywiązaniem do Ruchu i obiecywał, że zrobi dla niego wszystko - oczywiście na potrzeby kampanii. Drużyna gra teraz w 3 Lidze i chwali się stadionem z lat 50-tych ubiegłego wieku, na którym sika się do toi-toia. To na pewno nie jest najlepsza wizytówka dla miasta.

Z kibicami przegrywali więksi od pana. W dodatku za pańskimi plecami czeka już kolejka chętnych na objęcie fotela prezydenta Chorzowa. I nie chodzi o Szymona Michałka. 


Komentarze