Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
7 °C
AAA

Platforma nie chciała budować pozycji prezydenta Krupy. Zrobi to PiS

Felietony
fot. PAP
Blokowanie realizacji obietnic prezydenta Katowic odbije się Platformie czkawką. Morawiecki da Krupie to, czego nie chciał dać mu Saługa. Prezydent Katowic dostanie zresztą znacznie więcej. I się odwdzięczy.

To mógł być sukces Platformy. Ale nie będzie. Wojciech Saługa nie chciał wzmacniać debiutującego w pierwszej kadencji Marcina Krupy. O co chodzi? O Centrum Nauki, które swoim wyborcom Krupa obiecał jeszcze w swojej pierwszej kampanii wyborczej. Koszt budowy nowoczesnej placówki przekraczał możliwości finansowe nawet bogatych Katowic. Prezydent zakładał wspólną inwestycję miasta i urzędu marszałkowskiego. Nieoficjalnie, pomimo wstępnych ustaleń, Wojciech Saługa nie chciał jednak dawać Krupie takiego sukcesu. Da go teraz Mateusz Morawiecki. Nie dość, że wzmocni Marcina Krupę, to i sam zbije niezły polityczny kapitał.

325 mln zł. Tyle będzie kosztowała realizacja obietnicy wyborczej Krupy sprzed 5 lat. W Hali Parkowej ma stanąć nowoczesne Centrum Nauki. Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego, ma być znacznie bardziej innowacyjne niż centrum nauki Kopernik w Warszawie. Tym samym Morawiecki da Krupie to, czego nie chciał dać mu Saługa. Prezydent Katowic dostanie zresztą znacznie więcej. I się odwdzięczy. Już to robi.

Słowa Marcina Krupy, które padły 36 dni przed wyborami są dla Mateusza Morawieckiego bardzo cenne. I choć można zarzucić prezydentowi, że włącza się w kampanię PiS, to jednak wyraża brutalną prawdę o… śląskiej Platformie.

- Nigdy nie spotkałem polityka, który potrafi zrozumieć potencjał tej ziemi. Panie premierze, za to dziękuję. To wielka rzecz, że jest człowiek, który rozumie, co można zrobić tutaj z ludźmi i ich potencjałem. Wiele inicjatyw było już podjętych. Wszystko było na słowo. Nie potrzebowaliśmy żadnego dokumentu - mówił Marcin Krupa w budynku Hali Parkowej.

Teraz zwodzenie i blokowanie inwestycji Krupy odbije się czkawką działaczom PO. Na ich życzenie prezydent Marcin Krupa jest w objęciach PiS. Z korzyścią dla miasta i politycznych punktów premiera. Platforma nie chciała budować legendy prezydenta Krupy. Więc robi to PiS.


Komentarze