Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
11 °C
AAA

Lwy znów strzegą mysłowickiego źródełka [WIDEO]

Artykuły
Legenda głosi, że po utworzeniu Kąta Trzech Cesarstw ich władcy wznieśli tu źródlaną wodą toast za to wydarzenie. Formę, jaką znamy obecnie, źródełko na Promenadzie przybrało najprawdopodobniej w latach 60. ubiegłego wieku. Dziś, dzięki wspólnej pracy Mysłowickiego Detektywa Historycznego i Muzeum Miasta Mysłowice, znów wygląda pięknie.

Dostałem fotografie, które wykonał Jan Ziemba, nieżyjący już niestety. I na podstawie tych fotografii, które on wykonał prawdopodobnie w latach 70., ewentualnie na początku lat 80., odtworzyłem proporcje, kształt i niektóre cechy tego lwa ostatniego

 – mówi Leonard Czarnota ze stowarzyszenia Mysłowicki Detektyw Historyczny.

Największą trudnością było odwzorowanie lwiej paszczy, bo na żadnym ze zdjęć nie widniała ona od przodu. Pan Leonard musiał więc improwizować. Jest on zresztą twórcą odlewów wszystkich rzeźb na postumencie.

– Lwy są odlane z białego cementu, więc nie jest to metal kolorowy i w tym momencie możemy je powielać, forma jest cały czas. Montowane jest to poprzez śruby i kotwy chemiczne – tłumaczy Damian Roncoszek ze stowarzyszenia Mysłowicki Detektyw Historyczny.

Rzeźby są pokryte farbami, które imitują metal i zabezpieczają cement przed wpływem warunków atmosferycznych. Największy lew został odtworzony po raz pierwszy, mniejsze – po raz drugi. Zarówno na nie, jak i na głowę lwa autorstwa Adama Plackowskiego, z której tryska źródełko, wandale połasili się już kilka razy. Zupełnie niepotrzebnie.

Informujemy, że nie ma takiej potrzeby, żeby to niszczyć, próbować ściągać. Nie jest to metal kolorowy, jest to biały cement – zaznacza Damian Roncoszek.

Moją rolą w zasadzie, jako artysty, było zrobienie powłok lakierniczych, żeby to udawało metal. Chciałbym tutaj podkreślić, wiem, że koledzy już to podkreślali, że to nie jest z metalu, żeby nie próbowano tego przerobić na gotówkę

dodaje Adam Plackowski, artysta, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice.

W ubiegłym tygodniu na swoje miejsce powróciły wszystkie rzeźby. Środki na odlanie form lwów pochodzą z funduszy MDH i prywatnych środków jego członków.

Choć wiele lat temu przywódcy Prus, Austro-Węgier i Rosji podobno wznieśli nią toast, należy pamiętać, że dziś woda w źródełku nie nadaje się do picia. Natomiast cementowe lwy nie nadają się do spieniężenia, więc warto zostawić je w spokoju i dać mieszkańcom po prostu się nimi cieszyć.


Komentarze